Był sobie człowiek, wegetował na tym świecie, z dnia na dzień coraz bardziej popadał w amok, starał się podtrzymywać przy życiu, aż w końcu poznał innego człowieka i WTEM główny bohater (muzyka: AaallelujA, AaallelujA) poczuł pierwszy raz w życiu smak pewnego wspaniałego trunku. Jego życie zmieniło się radykalnie, coraz częściej bywał z przyjacielem pod mostem, z gitarą w łapach i tak narodziło się nowe życie. A jaki morał z tego? “Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie więc pijemy je cały czas. Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie, a na inne niestety nie stać nas.”