Kurwa!
Wiem że temat wybitnie anty-CityVomitersowy, ale mam problem. Ot?ż mam dość wrażliwe gardło (haha, pewnie od chapania, śmieszne śmieszne), więc jakiekolwiek “manewry” w tym rejonie (tak, wiem, chapanie dzidy) kończą się skrętem kiszek i odruchem wymiotnym - niestety czasem udanym.
Więc pytanie jak w temacie. A po co? Np u dentysty, jak sie bolcowi omsknie lusterko. Albo podczas wymazu z gardła (ha, jak miałem 10 lat to zrobiłem przed panią doktor wymaz z żołądka. W wieku 14 lat prawie, tzn dobiegłem do kosza. No kurwa nienawidze jak mam cos przy migdałkach). Nawet aplikując przy przeziębieniu głupie Tantum Verde (taki areozol na migdały) też mnie skręca.
Głębokie oddychanie albo napinanie mięśni brzucha średnio pomaga, czasem nawet daje skutek przeciwny do zamierzonego.
Wiec.. co robić?
I pytam sie poważnie, jak ktoś napisze coś głupiego to jest kutasem-złamasem i niech spierdala.
No to nikt tu pewnie niczego nie napisze
A tak poważnie, to jedynym sposobem, by nie wyrzygać sie w sytuacjach, o ktorych mwisz jest… wcześniejsze wyrzyganie się! Tak właśnie! Wiedząc, że będziesz miał zaraz penetrowany ryj, wkładasz palce, rzygasz na zawołanie (jest ci łatwiej, niż przeciętnemu człowiekowi). Aż do żłci… Wszystko musisz wyrzygać… Po umyciu zębw i 1-2 minucie odpoczynku możesz pozwolić penetrować sobie ryj… Powinno pomc… Nie pozbędziesz się wszak odr.wymiot. ale nie obrzygasz nikogo (niestety)…
[quote author="Impaler"](...) jakiekolwiek “manewry” w tym rejonie (tak, wiem, chapanie dzidy) kończą się skrętem kiszek i odruchem wymiotnym - niestety czasem udanym.
Więc pytanie jak w temacie.
Aehe, chyba gdzieś na Gronie w ktrymś temacie o pie… ee, seksie dziewczęta wymieniały się ze sobą doświadczeniami związanymi ze sztuką fellatio i ktraś się skarżyła, że ma odruch wymiotny w momencie głębszej penetracji członkiem partnera jej jamy ustnej, a dokładnie gardła.
.
jej, ale fajnie opisałam, zamiast chciało jej się bełtać jak koleś jej pakował w migdałki :D , nie?
.
No i koleżanka poradziła jej, żeby - sama twierdziła, że jej to pomogło - kupiła sobie ograsa, banana czy whatever i ćwiczyła Wg jej własnych doświadczeń - parę pierwszych prb kończyło się bełtem, ale potem się przemogła i jest najs, i wraz z partnerem są teraz szczęśliwi i oglnie gites :D
To może Ci odpowiem, to taka zjebana strona ktra bazuje na teorii ‘six degrees czy inny chuj’ pewnego kolesia ktry twierdził, że do każdej osoby można dotrzeć przez sześć innych osb, czyli znajomy, twojego znajomego znajomego… Gość przygotował kilkaset paczek pocztowych i wręczył je przypadkowym osobą, paczki miały dotrzeć jedynie przez znajomych, no i kurwa docierały do odbiorcy przez średnio sześciu ludzi.
Pomysł strony zaczerpnięty z Węgier jak dobrze pamiętam. Cały te grono polega mniej więcej na lansowaniu własnej osoby i kolekcjonowaniu w chuj niewiadomo ilu ‘znajomych’.
Są tam też fora, większość nie warta by się na nie zesrać, ale kilka sztuk jest w miarę ciekawych. Oglnie padaka.
Hmm - nie ma - ale jest jego centralnym punktem - a poza tym łamie zasadę o 6 osobach - jak Nugat chciałby wysłać do kogoś list to nie potrzebowałby łańcuszka znajomych bo jest kolegą wszystkich i do adresata poprostu by zadzwonił
[quote author="WASZ WUJ"]Zaitrygowało mnie to GRONO… Co to jest? Fault? Powiedz?
No, yuż wyesz - a gwoli nawiązania do powracającego tu & wdzie tematu Tangle’a & yego pyty - namierzyłam kolegę naszego na Gronie właśnie jakiś czas temu :D I pzdr 4 him :D
.
Grono jest zyebane - ale jak ktoś chce zaproszenie, to proszę się upominać :]
.
[reklama]Uprzedzam, że w zasadzie nie ma czego tam szukać :]
[/reklama]