Wiecie - po początkowej śmiechawie, wywołanej txtami tego gościa, stwierdzam, że wkurwia mnie napierdalanie się z prostego, uczciwego człowieka, o niezbyt kwiecistym stylu wypowiedzi. Wszędzie się z niego nabijają. Gdyby koleś sam z siebie zdecydował się na politykę, to bym siedział cicho, ale został namwiony i wmanipulowany w to. Wiem kurwa, że takie czasy, iż za frajerstwo, ograniczone myślenie i takie tam, trzeba płacić. Ale do kurwy nędzy, kolo jest zwyczajnym prostakiem, wmanipulowanym w to, ma - wbrew wszystkiemu - dobre i szczere intencje, a każdy z niego się napierdala, jak z małpy jakiejś…
Zatem oficjalnie stwierdzam, że dla mnie ten koleś jest wporzo i mam nadzieję, że nigdy nie zda sobie sprawy, jak Polska cała drze łacha z niego. I wstydzę się, że sam początkowo śmiałem się z niego. Dobry, prosty człowiek kurwa! Dla takich tez jest miejsce na tym padole i nie zasługują na taką jazdę. Chuj, coś mi kurwa psycha siada chyba powoli…