No rzesz kurwa !
No to ja już się nie dziwie czemu paczki do mnie nie chcą dotrzeć !
Jedna idzie już ponad tydzień :/
Druga ma być dziś ale nie zdziwię się jeśli nie dotrze na dziś.
To straszne - poczta strajkuje! Cały mj świat legł w gruzach… Nikt nie przysle mi już kartki na święta, nie dostanę już prbek nasienia w małych woreczkach (zip), nikt nie wyśle mi martwej ryby… Kurwa, jak ja to przeżyję?! Ale rachunki pewnie i tak dojdą… Nawet jeśli nie, to i tak trzeba będzie je zapłaić… To jest w tym wszystkim tragiczne!
No kurwa czekam na JAK¡KOLWIEK konkurencję dla poczty. Może być droższa i chuj z tym (tylko bez przesady). Teraz zero konkurencji, więc tak:
- zawartość paczki nigdy nie jest bezpieczna (albo ukradną, albo rozpierdolą), a za ubezpieczenie płaci się złotwkę od każdych 50zł wartości paczki (to powinno kurwa być w cenie)
-Kobiety na poczcie mają wyjebane. Chuj, że całe osiedle stoi w kolejce sięgającej daleko poza budynek poczty. Chuj, że za pł godziny zamykają, więc conajmniej połowa z tych osb nic nie załatwi. Ważne, że pani krysia musi się napić kawki, więc tylko jedno jebane okienko jest czynne :?
- jebany listonosz nie zostawia awiza, a pjście na pocztę tylko po to, żeby się spytać, czy przypadkiem nie ma paczki dla mnie jest wykluczone (powd: podpunkt drugi, oraz fakt, że jedyne co można zebrać to opierdol na zasadzie - “bez awiza nie wydam” “ale ja przyszedłem, bo właśnie listonosz nie zostawił awiza” “na pewno zostawił. następny proszę"). Jebane chuje.
- nie wspominając o tym, że jak płacę za priorytet, to znaczy, że otrzymanie tej paczki w jak najkrtszym czasie jest dla mnie ważne. A nie kurwa po tygodniu, bo pani stasia nie zauważyła przy sortowaniu.
A na strajk mam wyjebane. Jak nie dostanę tego co zamwiłem na czas, to tam pjdę i zrobię taką awanturę, że kurwa przez tydzień nie wyjdą z roboty i sami rozniosą te wszystkie paczki.
Listonosze chcą między innymi ośmiogodzinnego dnia pracy dla wszystkich pracownikw Poczty
Tak kurwa, albo poczta zatrudni 2 razy wiecej pracownikw (i ceny wzrosną dwukrotnie), albo będzie czynna do 16. Niech oni się kurwa w te puste łby jebną
wprowadzenia podwyżki płac od 1 stycznia i realizacji wcześniejszych porozumień płacowych
Jeszcze bardziej ceny wzrosną…
zauważył, że torba listonosza waży teraz od dwudziestu do nawet trzydziestu kilogramw, a prcz tego listonosz musi ciągnąć jeszcze za sobą wypchany wzek
chuj mnie to boli - wybierają taką robotę, to niech koksują. Jak się nie podoba, to na budowach brakuje rąk do pracy.
[quote author="juggi"]A na strajk mam wyjebane. Jak nie dostanę tego co zamwiłem na czas, to tam pjdę i zrobię taką awanturę, że kurwa przez tydzień nie wyjdą z roboty i sami rozniosą te wszystkie paczki.
Tak, juggi, ty rozpierdalaczu. Przyjdziesz tam z morda, zaczniesz targać śliną na wszystkie strony to gruba pani każe ci wypierdalać. A ty wtedy grzecznie wyjdziesz z podkulonym ogonem, myślac “Co ja narobiłem!” Albo jeszcze lepiej! Przygotujesz sobie plan, co ty nie powiesz, ale tuz przed wejściem się rozmyślisz, bo wyobrazisz sobie, jakie to upokorzenie kłcic się z grubą panią z poczty. Choc dla niektrych może to byc wrodzone cipenctwo.
ciekawe czy robia wielkie stosy z paczek i listow i pala je na znak protestu :>
arkady chyba by sie poplakal. btw zmienil zdjecie - na bardziej aktualne.
Spoko, pojawią się ci tani kurierzy, skończy się babci sranie.
Nie rozumiem Waszych frustracji. Przecież już dzisiaj możecie wysłać paczkę, korzystając z UPS, DHL oraz (nie jestem pewny czy z Polski) FedEx i TNT.
Niekoniecznie musi to być drogie, jeśli wybierzecie opcję “mniej priorytetową” to cena przesyłki jest bardzo znośna.
Na Pocztę Polską bym nie liczył, kilka rzeczy mi zginęło. Kiedyś Deutsche Post miała rwnie zjebaną opinię, więc z jej cielska wypączkowała DHL właśnie.
jak jeszcze mieszkałem z małżonką w wynajmowanej kawalerce w Śrdmieściu, to tamtejszy listonosz tak się wycwanił, że gdy pewnego dnia miałem wolne i siedziałem w domu cały dzień, to jebany nawet nie pofatygował się na grę z paczką, na ktrą czekałem, tylko myśląc, że pewnie jak zwykle nie ma mnie w domu zostawił awizo w skrzynce i bezczelnie pierdolnął pieczątkę “mieszkanie zamknięte”.
Innym zaś razem, kolega z Krakowa pożyczył sobie ode mnie 4 włoskie horrorki na DVD i po obejrzeniu ich odesłał mi je pocztą. oczywiście nic kurwa nie przyszło, nic nie wrciło do niego - paczka utknęła w martwym punkcie. na szczęście jednak, po trzech tygodniach filmy się odnalazły i kolezka przesłał mi je kurierem. a już kurwa myślałem, że jakiś chujek połasił się na Lucio Fulciego. na szczęście tym razem im się upiekło…
listonosze z poczty przy ul. Senatorskiej w Wawie mają u mnie przejebane, i w ogle na tej poczcie panuje niemożebny burdel! kiedykolwiek bym nie przyszedł, to ciągle ktoś się o coś kłci. na szczęscie już tam nie mieszkam, a moja poczta na Ochocie jest okej, nie dają dupy na całe ich szczęście
Poczta sux! mam nadzieję, że niebawem pojawi się konkretna konkurencja, bo to odpierdala poczta polska przekracza niekiedy pewne granice dobrego smaku
[quote author="Tangle Foot"]
Nie rozumiem Waszych frustracji. Przecież już dzisiaj możecie wysłać paczkę, korzystając z UPS, DHL oraz (nie jestem pewny czy z Polski) FedEx i TNT.
Niekoniecznie musi to być drogie, jeśli wybierzecie opcję “mniej priorytetową” to cena przesyłki jest bardzo znośna.
Jasne ja za przesyłkę w Pocztex’sie zapłacę 40 zamiast na poczcie 15
Bez presady, z listonoszami jes jak z krystyna z gazowni, czy paniusia w kosku ruchu… Sa zjeby i sa zajebisci ludzie. Na starym, mieszkaniu jeden listonosz sie wycwnil ze w srody mam zajecia dopiero od 13 i zawsze jak dzwonil zeby dojsc do skrzynek (czemu ich qrfa nie montują na zewnatrz) to zawsze dzwonil do mnie. Dnia pewnego korzystajac z prysznica (o taak, raz na miesiac trzaba...) ktos mi dzwoni - olalem, w koncu kapie sie. Dzwoni raz, drugi trzeci, wkurwiony w koncu okrecam recznik wokol mego boskiego tylka i podnosze sluchawke. Slucham, a ten debil opierdala mnie jak pies jeża ze mi sie dupy nie chce ruszyc, coby mu otworzyc i ogolnie… Zwątpiłem wtedy w ludzi…
Natomiast teraz, po przeprowadzce na drugi koniec miasta mam tak zajebista listonoszke no ze kurwa szok. Mila, sympatyczna, (mloda ) jak kogos nie ma, u znajomych sasiadow zostawi, raz sie nawet na chatencje wbila pogadac, napic sie. Miodzio!!
Tak ze nie wyzywajmy ze listonosz = kurwa w niebieskim kubraczku, w koncu tez ludzie i maja przejebane niczym kasjerki z biedronki…