Re: .
[quote author="żyrafa"]poczta polska hmmmmmmmm
Sama miałam wątpliwą okazję zostac pracownikiem poczty....
[.....]
- Klient(K)-"Poprosze znaczek na list”
Ja (Ż) Chce byc miła i przedstawic wszystkie opcje nadania listu, ponieważ nie słysze konkretnych iformacji, -” Zwykły czy polecony?”
K- Zwykły
Ż- Priorytet?
K- Priorytet
W tym samym czasie, jeśli list wydaje sie być cięższy niż… nie pamiętam, waże go
Ż- Krajowy czy zagraniczny?
K- Zagraniczny
Ż- A dokąd?
K- ?????????? Do mojej siostry
Ż- Ale do jakiego kraju?
K- Do Niemiec
Ż- 4,50 Z£
Ja jebie nie prościej było by:
K- poproszę znaczek na list zwykły, priorytetowy, do Niemiec…
Sam mam niewątpliwy przymus korzystania z poczty polskiej kilka razy w tygodniu. Po przeczekaniu 30-45 min w kolejce (1 poczta na jedno z większych osiedli w Gdañsku - ponad 20 tyś typa).
FRANKI (wręczając koperty): Poproszę poleconym priorytetem.
PANI Z OKIENKA: [idzie do koleżanki siedzącej 1,5 metra od niej po eRki - naklejki z numerkiem na listy polecone. Chuj z tego, że co druga osoba wysyła u niej polecone. Za każdym razem idzie. Nie może dostać drugiej rolki albo wziąć na zapas?] [bierze koperty, nakleja eRki].
- Priorytet czy zwykły?
FRANKI: Priorytet.
[chuj z tego, że na każdym liście jest niebieska naklejka na ktrej jest napisane PRIO-KURWA-RYTET!
Tak, wiem, pani mogla byc zmeczona, rozkojarzona, mieć cieczkę, cokolwiek. Zastanawiające jednak jest to, że ZAWSZE się o to pytają WSZYSTKIE miłe panie z poczty. Scenariusz rwnież jest zawsze taki sam lub podobny. Totalny Matrix.
NIENAWIDZę TEJ SKURWIA£EJ INSTYTUCJI.
Inpost na Morenę! Błagam!