Guzik z napisem “3” włącza u mnie w domu TiWi PolShit. Włączyłem wczoraj p?źnym popołudniem. M?j ulubiony gamoń właśnie raczył prowadzić jakiś teleturniej. Rzecz polega generalnie na tym, że wygrywa się jakieś koperty, a potem się o nie targuje. Dalej nie wiem, bo pierwszy raz w życiu na tę pierdołę patrzę. No patrzę, patrzę, oczy wytrzeszczam, bo kurna on mi przypomina mojego ukochanego Hołowczyca, znaczy on, ten Ibisz.
O koperty gra jakaś lasencja (Patrycja z Prostej koło Ełku), kt?rą z widowni wspomaga gachon. Pytania na koperty:
Jak nazywa się państwo kt?rego głową jest papież? San Marino, Monaco, Watykan, Andora.
Jak og?lnie określa się ptactwo, hodowane w celach gospodarczych? Trzoda chlewna, rogacizna, dr?b, zwierzyna płowa.
Kogo Adam Mickiewicz nazwał puchem marnym i wietrzną istotą? Kobietę, dziada, świteziankę, strzelca z boru?
Kt?ry sportowiec nazywany bywa pięściarzem? Judoka, karateka, zapaśnik, bokser.
Założycielem kt?rej religii był Prorok Mahomet? Chrześcijańskiej, buddyjskiej, muzułmańskiej czy żydowskiej?
Kr?ciutkie wyjątki dialogowe:
Panienka: Mam w kopertach 136000 PLN.
Ibisz: Czy pytania były trudne??
Panienka: No… Nie…
Gach: On cię podpuszcza, to taka mała podpuszka.
Panienka: Pan nie kłamie, tak? Pan tylko blefuje.
Ibisz: Z panią nie. Ja nie kłamię. No, może żeby coś ruszyć. 41. Za tysiąc??
Panienka: OK.
Ibisz: TYSIC ZOTYCH PROSZę! Oto tysiąc złotych, koperta numer 41 jest moja. No, lećmy dalej. 33 za tysiąc idzie?
Panienka [do gacha]: Sprzedajemy?
Gach: Sprzeeeeedaj.
Ibisz: I teraz tak. Tu są dwa tysiące. Potwierdza pani, że pani sprzedała? Musi pani potwierdzić. I tu ma pani trzy tysiące.
Panienka: Nie wiadomo, czy tam jest ten minus.
Ibisz: Siedemnastka za 5 tysięcy idzie? A 45 za tysiąc? No dobrze, pani Paulino, tak daleko pani jechała, 12 godzin, niech będzie ten tysiąc.
Gach: Sprzeeeedaj.
Ibisz: Albo dwa, albo oglądamy. Słabiutka koperta. To jak, chce pani trzy tysiące?
Panna: Cztery.
Ibisz: No dobra, proszę 4 tysiące i 45 moja.
Panienka: Jednak pan kłamie.
Ibisz: Nie, blefowałem. Sama pani powiedziała, że blefuję. Ja mam wszystkie koperty lepsze niż siedemnasta. Na kt?rą chciałaby pani wymienić 17?
Gach: Może sprawdzimy trzydziestkę tr?jkę.
Ibisz: DO niszczarki, proszę.
Wziuuuuuuuuuuu…
+++++++++++++
Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na koniec tej sceny.
+++++++++++++
Kurwa. Przypomina mi się takich dw?ch z Polshitu. Krucz i Asiński, Mlaaaask… Kiedyś też prowadzili jakieś duperały dla ubogich duchem, a ich łabędzim śpiewem był taki teledebilizm dla dzieciak?w, w ht?rym się naciskało klawisze telefonu i kierowało jakimś uszatym gnomem, ksywa “Hugo”. Gnom se latał generalnie i trza było tak nim latać, żeby nie przyfalcował w coś tą uszatą gębą z ustami jak bajkalska foka.
Pewnie w epoce Gameboy?w i innych Nintendo g?wniarzom się to znudziło r?wnie skutecznie, jak płatki owsiane przy Kinder Pingui, albowiem pan?w Krucza i Asińskiego zdjęto z antenki. Kiedyś, w epoce prosperity, widziałem w ebie prowadzony przez nich szoł. Pytanie do publiczności:
JAK SIę NAZYWA TEN, KT?RY WSTRZYMA SOńCE, A PORUSZY ZIEMIę?
Vox populi w wykonaniu rockersa, wytatuowanego w kr?liki i pijącego oranżadę z puszki: KURWA MAć, PYTANIE JAK Z JEBANEGO AUDIOTELE.
Na to Kruczu: OWSZEM. MOE PAńSTWO NIE UWIERZYCIE, ALE NA AUDIOTELE PRZYCHODZI DO NAS ŚREDNIO 60% BęDNYCH ODPOWIEDZI.
Chyba se włączę “Śniadanie Mistrz?w"… Przeczytać nigdy nie zdołałem, a w filmie przynajmniej gra Willis Bruce, ksywa Tańczący z Wieżowcami.

