[quote author="tomodelarosza"] kurwa teksty hiphopowe mogą też być o biednych pielęgniarkach i pijanych kierowcach ale to jest cały czas błądzenie wokół tego samego gówna. sa hujowe.
do kazdego gatunku muzyki mozna sie przypierdolic, ze teksty sa monotematyczne. ale lepiej powiedziec: sa hujowe i zadrzec nos i jestem zajebisty, a ty gowno wiesz, bo ja jestem madrzejszy, wiem ze tak jest bo sam mowie, ze to prawda. CU!
yo, lala, blyszczysz jak szmaragd.
[quote author="tomodelarosza"] (...) a hiphopowcy niby dla idei robią gorszy crap od niego. i mam pytanie: bo widziałem ostatnio taki zespół jeden “hemp gru” co o nim sądzisz?:>
Ja pierdole, a hiphopowcy nie robia tego dla kasy?
“kiedy nie ma korzysci, robisz miejsce dla rozsadku”. to chyba jasne, ze od kiedy hh stal sie popularny i stal sie kasiasty, to idea poszla na bok. ale zanim sie zeszmacil, to Ci idealisci cos nagrali, zaczeli zdobywac zlote plyty i jak sie okazalo, ze mozna zarobc, to nastepni zaczeli nagrywac latwy material, sialalala
[quote author="tomodelarosza"]tym bardziej że słuchają hiphopu.
nie wiem kto tu “slucha” hip hopu. mam kilka plytek, tak samo jak Metallici, Sweet Noise, Comy, sciezek dziewkoych z roznych filmow, Pudelsow, Kazika, Vavamufiina, Tu Es Petrus, Deneb i jeszcze wiele wiele innych z totalnie roznych gat. muzycznych. i puszczam w zaleznosci od wiatru. nie slucham hh, chociaz conieco wiem. bronie hh, bo wkurwia mnie jak takie cwele jak Ty napierdalaja na film ktorego nie widzieli i szufladkuja go z kazdym innym gownem podpisanym gatunkiem hh.
hemp gru? myslalem, ze to raper o innej ksywie “wilku”, nie “zespol"… slyszalem tego kolesia na plytce evenementu, gral niby goscinnie, ale wlasciwie w co drugiej piosence. zaczynal dobrze, mnie sie podobalo. kilka postow wczesniej zacytowalem:"czy kazdy wie, ze narkotyk zbiera zniwo swe?”, to wlasnie Jego. Co sie z nim pozniej stalo-nie wiem. Moje plyty HH nie wykraczaja poza rok ‘00 i pozniejsze utwory znam tylko z internetu. stal sie lamerem-chuj mnie to. Zostal w hardcorze-to dobrze.