Siema niedojebane kotlety. Jestem tu zajebiście nowy, sexy jak Pamela i wog?le cool (tak wiem, że łżę jak pies). Zresztą co to was kurwa ophodzi ? Dobra, od czego tu mam zaczoć moją zajebistą historię ? A no tak…
Było to jakieś parę miesiączek temu (tak, kobiecy termin miesiąca, ale jestem facetem, by nie było). Kurwa, tak zajebiście buduje tu napięcie, że pewnie zaraz popuścicie z wrażenia. Lepszy jestem od Rockiego. Dobra, bo zaraz dostaniecie wykurwa. Zaczynamy !!
Dzień był wprost bajecznie wykurwisty na kolejny melanż. Słońce piździło w okna, chmury gdzieś pospierdalały i wog?le było wyjebiście (wiem, jestem laikiem w rzucaniu kurwami i innymi dyrdymałami, ale się staram). Na czym to ja ? A no tak - wynajęliśmy w miarę ładny domek (w kt?rym właściciel wybudował saunę i wstawił bilard). No i potem się kurwa zaczęło - jeden wpada z jakimś starym spirytem (coś po szwabsku pisało, chyba z NRD - Nietolerancyjna Republika Dupodajek albo to byłe państwo komunistyczne), ktoś tam ukradł Tequillę od starego, a ktoś tam przyni?sł jakiś bimber co wyglądał jak rozpuszczona sraka mojego kota (ciekawe skąd wiem jak m?j kot sra, nie ?). Og?lnie było tego tyle, że starczyłoby na niejeden melanż. Ale jak już chlejemy, to z pompą. Wiadomo jak to jest - chleje się, chleje, jest zajebiście, a tu nagle zapada ciemność jak w jakimś kiepskim horrorze. Ale nie będe opisywał jak to wygląda taka akcja, bo tu pewnie same weterany takich akcji siadają przed kompem, by pieprzyć głupoty na tym forum (a jednak ma jakąś funkcję, co jest dziwne). Potem… wiadomo, łeb napierdala, sucho w gardle jakbyś wypił ciężar?wę, a nie butelkę spiryta (ale i tak Sahara to przy tym była mała piaskownica) i obok… kumpel bardziej najebany i skacowany bardziej nisz ja (tak, to było możliwe, nie wiem jakim kurwa cudem).
- Patryk, wstawaj ! yjesz ? (Tak, to się nadaje do pierwszej dziesiątki najgłupszych pytań świata. Jak po chlańsku można żyć ? No można, ale na granicy)
- Yhemmmm (tak, to dialekt Suahili. Studiuje suahilistykę. Kto nie wierzy, ten ma powody, bo temu menelowi do dzisiaj nie wierzę. Ale chuj mnie to boli tak jak pewnie was. [Nie, nie od czynności “mechanicznych"])
- Dobra, wyskakuj z wyra bo wyglądamy jak geje !
- Nie, błagam, nieeeee (nawet to przekonujące było). Dojdę… p?źniej, ja…
- Kurwa… No dobra, to chuj ci…
Oczywiście moja ciętą ripostę, na kt?rą by nie miał kontry (a może by miał, chuj to wie) przerwało wtargnięcie dw?ch kolejnych kumpli. Jeden zaszczycił się tym, że żygał do specjalnej miski saunowej (nie wiem co było w niej specjalnego, ale to taki kurwa szczeg?ł), a drugi… to niespodzianka (tak, też ich nie lubię, ale robię wam na złość niedorozwoje).
Dobra, czas przyspieszyć, bo… nudno się robi. Ja of course (tak, I speak in english, bitches) nic nie pamiętałem i zaczęli opowiadać. Skończyły się nasze zapasy i zaczęło się nudno robić. Wstawieni w trzy dupy (czemu akurat trzy to nie wiem. Ktoś miał ciekawą fazę jak to wymyślał) kontemplowaliśmy (kurwa, trudne słowo uwaga) nad sensem istnienia i inne pierdołami. Przy okazji dobraliśmy się do barku właściciela i było zajebiście. Potem poszliśmy do sauny. Laliśmy wodę na kamienie (wiecie, polewa się specjalne kamienie, by parowały. Podobno mają w sobie minerały. Mine-co ?) i pojawia się para, w kt?rej pocisz się jak świnia (tak, też lubię schabowego). Ale siedzimy i siedzimy, a tu nagle się woda kończy. I pada niezwykle filozoficzne pytanie, nad kt?rym wiele pokoleń musiało głowić swoje puste łepetyny.
- I co my kurwa teraz zrobimy ?
No wiadomo, nic kurwa nie może być normalne (gdyby było, to ja bym tego nie pisał, a wy byście mieli to w dupie co pewnie i tak macie). Oczywiście ja i ten “specjalista” od Suahili podobno wpadliśmy na genialny pomysł. Wyciągamy fujary i szczamy na kamienie. Ciekawe jak po czymś takim minerały zadziałały, nie ? Chyba wtedy padł rekord świata w trzeźwieniu. Ten koleś, co żygał do miski, wyglądał jak trup. Gdy zapach moczu (podobno istnieje taka rada, że jak wylądujesz na środku oceanu i nie masz czego pić, to chlejesz sw?j mocz, bo jest czysty. Ciekawe nie ?) uni?sł się po saunie, to momentalnie ożył i dał w długą, szukając powietrza. Chyba przypadkiem odkryliśmy dobrą metodę trzeźwienia. Potem podobno jeszcze z jednym kolesiem, bawiliśmy się w robienie “tatuaży”. Tak, miałem bąble na palcach, kt?re mi schodziły przez kilka tygodni. Oni też ich mieli od chuja. Ten koleś, co robił z nami tatuaże, jeszcze puścił pawia na st?ł bilardowy we wszystkich kolorach tęczy (nie pytajcie się mnie, jak to kurwa możliwe, bo nie wiem). A potem… wiadomo, zniknęliśmy w tajemniczych okolicznościach. Wiem, zajebiście tajemnicze. Ale jakoś płacić odszkodowania nie mieliśmy ochoty. No i of course (ha, I speak in english, ja ja, ich bin kool) kanalizacja była do wyjebania i wymiany. Wiem, że historia jest zajebiście wzruszająca i wog?le, ale będe kończył. Jak coś mi się przypomni, to dopiszę. I nawet na pytania odpowiem, a jak !
Jaki z tego morał ? Nie chlejcie zbyt blisko sauny. To tyle ode mnie, pierdoły.
P.S. Skąd tak mało błęd?w w moim tekście ? Bo mam wyjebistego Worda. Pozdro 666.

