[quote author="szopszopenhałera"]szkoda, ze dopiero teraz o tym mówisz.
kiedyś sobie obszczałam czoło.
strumieñ puszczony na kamieñ odbił się z siłą ah jak przeogromną!
szansa przepadła. szop nie zyskuje dodatkowego życia. :(
Nie martw się Szopie, gra jeszcze trwa - wszystko jeszcze możliwe.
Akcja z kamieniem - cóż, ambitna. Trafić siebie rykoszetem to rzecz piękna. Próbuję sobie to wizualizować - kucasz, duży kamieñ na ziemi, nieco przed Tobą… Kurwa, to nie możliwe.
Jedyna opcją jest sytuacja, kiedy to będąc małą dziewczynką, stałaś w nieznanym celu obok sikającego mężczyzny, lejącego do pisuaru. Pole rażenia szczochów skierowanych na twardą ściankę pisuaru bywa spore. Wydaje się mi, że taka sytuacja miała miejsca. Ale to się by i tak nie liczyło. W następnym konkursie będzie szczanie wzajemne na siebie…

