[quote author="rathnait"]pół szklanki wody + tyle soli ile tylko da się przełknąć....
albo jajka z niespodzianką (małym, zgrzytającym między zębami kurczaczkiem)
albo tak z pół ramy wstrętnych fajek (jeżeli jest się po alko i chce a nie może, to i 2 faje wystarczą)
no i oczywiście paluszki
pamiętaj, że najfajniej jest gdy rzygowiny nie powodują dyskomfortu podczas heftania. Inaczej mówiąc - powinny być smaczne… Wtedy łatwiej jest zająć umysł wyższej rangi sprawami i czynić vomiting bardziej wzniosłym.
Ja nie palę, nigdy nie paliłem i nie będę. Co do innych sposobów Twych - cóż, paluszki są w moim przypadku osiagalne, aczkowliek wcale nie powodują wymiotów. Chyba, że z sezamem… Takich bowiem nie lubią. Ale zwykłe słone - są zajebiste… Paluszki są suche, absorbują wodę, utrudniaja rzyganie… Chyba że masz jakiś pomysł, by się nimi wyrzygać. Ale po paluszkach, dajmy na to firmy Lajkonik, wcale nie chce mi się rzygać.
Sprecyzuj Kotku o co chodzi.

