Moje Top 5, gdzie można sie wyjątkowo najebać + artefakty + ludzie kt?re/kt?rzy sprawią że pice bedzie wyjątkowe :
Miejsca :
1.Cmentarz
2. Akademik
3. G?ry, wysoko, niedostępnie, przy potoku i ognisku, w zimie.
4. Leśnicz?wka.
5. Dach w mieście
Artefakty :
1.Kobiece Piersi
2.Lampa od zetora
3. Lampa z łazienki akademickiej
4. Znicz
5. A. lany na sztalugę, spływający prosto do gardła <Mia艂o polepsza膰 artystyczne widzenie 艣wiata.>
Ludzie
1. Picie z Kimś przez neta.
2. Studentki, z akademika ofkors.
3. Zmarli
4. Szef
5. JEPP
Miejsce - garaż, las zimą, parapet, wyjebany herb miasta (taki z cokołem coby mozna siąśc) przy drodze
Artefakt - opona, ognisko zimą, koc do zawiniecia sie, (jezeli pijemy ostro w domu to artefaktem gdzie ostatecznie spłyna nasze radosci bezie TAZIK)
Ludzie- mechanicy, wieloletni znajmi, mama kolezanki
Miejsca :
1. krzaki, tyły sklepu itp miejsca godne tlyko Największych
2. g髍skie(zwłaszcza bieszczadzkie) łąki nad rzeczne/nadstawne
3. moje mieszkanie w częstochowie :]
4. wiadukty/wysokie budynki z kt髍ych można znjeżdżać
5. ogniska // miejsca pr骲 // festiwalokoncerty
Artefakty :
1. zyletka
2. kielich mszalny
3, 4, 5 za młoda i za mało doświadczona jestem
Ludzie
1. starzy kumple od wina i kumpele od puszki
2. wspłlokatorzy
3. nauczyciele
4. moja familija na g髍olskich weselach
5. może jeszcze się ktoś znajdzie
miejsca
1. wnętrze “żabki”
2. winda
3. dach, piwnica, klatka schodowa mojego bloku (albo zupełnie innego...wiecie, wpiepszacie sie na schody pomiędzy 7 a 8ym w zime i spokojnie siedzicie popijając bronxy i gadając bez większych hałas體 odlewając się do kapci體,kosz體 na śmieci, szafek, wszystkiego co jest zostawione czasem na klatce)
artefakty
1. lustro (do reszty nie piłem)
ludzie
1. Rodzinka (nie ma to jak najebać sie w gronie rodzinnym)
2. nauczyciele
3. stara arkadyego
Miejsca:
- działeczka moich starych (na uboczu miejscwości wypoczynkowej) - to miejce widziało już wszystko,
- i w og髄e miejscowości wypoczynkowe w mojej okolicy,
- u kumpla - ma taka chatkę w kt髍ej jakoś przyjemnie się fazuje, może to dlatego, że jego pok骿 gościnny ma chyba 4 metry kwadratowe?
- planty - każde miasto ma takie miejsce
- ławeczka 100 metr體 od sklepu nocnego, można z niej obserwować tiry jeżdżące gł體ną drogą w moim mieście,
- kiedyś w Szczecinie obalilim z kumplem 2 jabole na stacji kolejowej Szczecin Turzyn, to był piękny styczeń…
- na festiwalu Castle Party w Bolkowie łoiliśmy na cmentarzu - szły takie teksty, że nawet chmurni goci byli wzburzeni.
Artefakty:
- co tu duzo ukrywać - picie pod chmurką nabiera nowego wymiaru jak zamiast większych ilości alkoholu wciągnie się jakąś chmurkę - więc lufa,
- jakiś zupełnie nieznany browar bądź wino spożywane pierwszy raz w życiu,
- otwieracz - kto go ma ten jest gość,
Ludzie:
- dawno nie widziany kumpel
- żona
- przygodnie poznane laski, lub znane ale przypadkowe - tak w kontraście do punktu wyżej,
- żule, kt髍e przyłażą nie wiadomo skąd i sępią.
Miejsca :
1. Mury Wawelu
2. Brzeg Wisły, z widokiem na Wawel
3. Kilka klimatycznych knajpek w Krk
4. Parking na dachu Dworca Gł體nego
5. Pieniny
Artefakty :
1. M骿 płtoralitrowy kufel. Rozpierdala ludzi na każdej imprezie.
2. Wielkie kielichy o pojemności litra. Powaga, kumpel takie ma. W ogole lubię duże naczynia.
3. Rura z dystrybutorkiem. Można sobie zam體ić takie do stolika w jednej knajpie w Krk.
4. Porcelanowa czarka. Teoretycznie do sake, ale do w骴ki tez dobra.
5. Cynowy kubek.
Ludzie:
1. Laski z kryzysami egzystencjalnymi
2. Gracze RPG
3. M骿 znajomy student orientalistyki, z kt髍ym rytualnie się upijam
4. Znani ludzie (chuj że z nimi jeszcze nei piłem… ale bym chciał. No dobra, z Turnauem raz strzeliłem banię, ale wątpie zeby pamietał)
5. Ziomy
Ostatnio zauważyłem że picie z małych kieliszk體, ssie paouke.
Nie opłaca się, za dużo wachlowania.
Lepiej pić z kubeczka.
I pijąc człowiek wykonuje pracę :!:
napierdalając w pilot od telewizora też :!:
A żona zapierdalająca z zakupami, ni chuja nie wykonuje pracy.