Po prostu, gdy przysłuchiwałem się waszym rozmowom o sztuce, oglądałem prace ktre umieszczaliscie, poczułem, że rozumiecie się dobrze.
¯e musicie sie znać.
Bylem pijany, wytrzezwialem… a bylo mi tak fajnie.
NIenawidze sie budzic niedlugo po wytrzezwieniu. Zazwyczaj jak przychodze najebany do domu to mi nudno i szybko klade sie spac, czego nie lubie to gdy budze sie jak jestem juz trzezwy i dopiero zaczyna bolec glowa.
Siedze na DT i wszystko co znajde np. linki na jutuba musze sciszac… kurwa… jak ja tego nienawidze.
łeb napierdala. nie wiem czemu, ale po dużej ilości piwa czuje się gorzej niż po kilku mocnych drinach o tej samej rwnowartości procentowej. tak czy srak, chodzę zmulony na chacie, zrezygnowałem z puszczania muzyki, kręci mi się w głowie i zamierzam już dziś nie wychodzić.
Ja sobie jakos dzisiaj poradziłem, niestety miałem kołatanie serca rano, co mnie martwi.
Kolejna chujowa niedziela, ktrej nienawidzę, bo jutro trzeba iść do pracy.
I jeszcze pada