No coz, wiadomo na swieta nikt nie ma czasu zbyt duzo. Ja niestety mam babcie mieszkajaca 10 metrow od siebie, zjadlem i 20-30 minut pozniej bylem juz w domu. Jako ze bylo mi wybitnie nudno to na zmiane spalem i podbijalem sredniowieczna europe w Medieval 2. W miedzyczasie wylazilem zapalic lub czytalem sobie Nietzschego.
I wiesz co? Nawet gajac w pierdolona gre mialem lepsza zabawe i wysilek umyslowy niz takie dno jak ty. Nie chodzi tu wcale o to ze w Medievalu trzeba myslec, ja moglem tam zbudowac 3000 topornikow i poslac na 1000 miecznikow w brawurowej nieprzemyslanej szarzy a i tak byloby to madrzejsze niz twoje wspaniale rozrywki. Obys przedawkowal, a le nie betonowe kregi zwane skadnikad cembrowina ale czopki, uspokajajace… dla bawołu. Tego Ci zycze w nowy roku, pa :*