.
Eee… Jutro nie umiera nigdy
albo, ee, nazajutrz umiera się tylko raz!
hmm, a może…
Hmm. Anyway. Jak umrę, to zmartwychWstanę w Nowym Roku nowa i lepsza (w wersji [0]’07)
[quote author="rathnait"]widzę, że sie fajna degustatorska imprezka kroi :]
Każdy z w/w trunkw kultywuje tradycję spożycia i preferencje smakowe jego konesera/dostarczyciela/uczestnika imprezy - a wstydem byłoby nie uszczknąć wszystkiego po kolei - to jak prbowanie 12-tu potraw na Wigilię A status (wspł)gospodarza imprezy zobowiązuje
.
(ojej, ale napisałam zdanie z masą mądrych i trudnych słw! 8) )
pomimo całego swojego zwyrodnienia mam w domu szampan dorato lampka szampana, pooglądanie z okna fajerwerkw i grzecznie nynu. Chetnie bym sie napierdolił ale mam całe 7 groszy i nic sie nie zapowiada bym miał mieć więcej przez najbliższy miesiąc. KURWA GŁUPIE CHUJE PIERDOLONE ...SSIJCIE ..... AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Ey, ale kotlecior! Jak jesteś jeszcze w Tworkach, to daj znać! - jak będę jechała do Wawki, to wysiądę i podrzucę Ci parę bronxw i jeszcze mogę Baileysa dorzucić, bo mam poświątecznie na zbyciu! Seriosio!
Dzisiaj wieczorem ja i mj kumpel zrobimy butelkę Tequili i jak będzie mało to jeszcze 8 piw. Pogoda dzisiaj chujowa, więc taka alkoholowa rozgrzewka dobrze nam zrobi!
Ałała :D Kurde, nie wypiłam nawet kropelki szampana, bo Morfeusz porwał mnie w swe objęcia przed godziną 00, a to w efekcie bliskiego kontaktu z jakimiś pięcioma bronxami, czterema rodzajami wina i paroma sympatycznymi rundkami Kamikazeeeeee Babcia Style :D Poza tym było veryNajs, czuję się świeżo, sucho i naprawdę pewnie i nowy rok jest jeszcze fajniejszy niż poprzedni
.
Czego sobie i Wam życzę
¯yję i miewam się całkiem nieźle - co prawda ominęło mnie degustowanie łiskacza, wzmiankowanej rozmaitości szampana i kolejnych czterech rodzajw wina, ale da się to nadrobić przy następnej okazji
W rok z chujem po ostatnich, ale żeby nie było: tegoroczny sylwester zwalił. Z nóg. Tanio, miło i wyjebanie. Że bezpiecznie, to nie piszę, bo nie byłoby fazy. Recepta: do browara (im podlejszy, tym lepszy) nalać kropli nasercowych. Miksturą zapić Acodin (5,75 zł za 30 tabletek) w dawce ok. 4mg/kg masy ciała. Ilości ustalane płynnie, najlepiej niezbyt rygorystycznie. Ryzyko przekręcenia się, ale faza jak po LSD.