„Zamknij ryj, skurwysynu” zajebało drechem…
Przy okazji, jakoś tak dziwnie znajoma jest kwestia o „kewinie samym w piździe” (franx kiedyś coś takiego pierdolił na DT). Może autorzy (hmm… odważne słowa) cfaniaków czy innych pindoli, to także fani dziwnych czopków…