Ja raz zakapowałem w liceum na jedną mendę że kradnie ale ta menda okradła mnie więc chuj mu w dupę.
Na studiach raz była piękna akcja - koło z Teorii Pola - w godzinach wieczornych - jedna grupa miała na 20, druga na 21. Oczywiście “grupa” to było jakieś 100 osb. No i jak pierwsza grupa dostała zadania to jeden kolo wybiegł z nimi z audytorium. Druga grupa już tego dnia nie napisała - pisała w dniu następnym trudniejsze zadania. Afera była na cały wydział - nawet kuszenie lepszą ocenę w zamian za kapowanie - czysto faszystowskie metody.Oglnie było nieprzyjemnie bo kazdy był podejrzany i traktowany jak potencjalny oszust. Oczywiście winowajca się nie znalazł. A jakiś czas potem ktoś temu wykładowcy zajebał laptopa z pracą doktorską i się chłopak zmienił na lepsze ponoć - dziwny jest ten świat ...
Pierwsza najebka - 18
Pierwszy papieros - nigdy
Pierwsze dragi - nigdy
Jakiś niedzisiejszy jestem ...