Nowe Tablety byłyby przed swietami, ale w zwiazku z niespodziewana, bardzo intensywna oraz bolesna (dla Zwyrola rowniez kosztowną - odkupi mi fotel, szafe i suszarke) najebką, nie beda.
Chyba sami rozumiecie, ze najebanie sie vs. zrealizowanie planu dnia to dwie zupelnie nieporownywalne rzeczy.
Wiec nowe gowno bedzie przed Sylwestrem, bo mam na niego wypierdolone.

