Olsztyn
- przefajny park przy zamku, alejki, 3 fontanny, mini-wodospad, 320 Å‚aweczek, 790 krzaków, murków, schodów i bor’suczych jam. W ten piÄ™kny klimat wjebano ostatnio patrole Sraży Miejskiej i kamerki
- pub Molotov Cafe - częste koncerty punk, ska, reggae, hc i inne wyzwolone gówna, młodzież licealno-studencka, częstokroć lesbijska, 50 rodzajów bro do wyboru - żywiec 4-4,50 zeta, szok jak na starówkę,
- pub Sowa - na terenie zamku, fajny ogródek, można szczać pod kiblem Kopernika wystającym z murów, polska muza ale ostatnio lecą w chuja z 8 zł za wjazd w weekend i czarny specjal po 7,
- park Kusocińskińskiego - miło, zielono, od strony stadionu za duża widoczność, w stronę filharmonii lepsze miejscówki, stawek, łabędzie, emeryci,
- bardziej lub mniej dzikie plaże nad pobliskimi jezorami, Krzywe, Długie, Żbik, Skanda
- pub Andergrant - jak nazwa wskazuje zapewne jest mhoczny, nie wiem, nie byłem, z dowodem nie wpuszczają