Jak widac na zalaczonym zdjatku. Rzygam sobie w najlepsze. Kiedy i gdzie? Ano ubiegloroczne Castle Party. W ten wieczor probowalem spic sie jak swinia. Pilem absynth bez popitki, browarki i wodeczke. Uwalenie sie bylo niezmiernie trudne ze wzgledu na miejsce czyli gory. Az wkoncu udalo sie. Zasnalem na srodku rynku, potem z kumpela sie porzygalismy. Szkoda, ze nie na siebie. Nie jest to cos wielkiego, ale wazne, ze udokumentowane. Sa to poczatki spawania wiec na dole widac mala plamke. Pozniej pamietam, ze spalem na nagrobku, co tez jest fotograficznie udokumentowane. Nie pokaze tego ze wzgledow estetycznych