Stoję dziś rano w przychodni(mam wyjebane na polska służbę zdrowia,a le to innym razem).
Podchodzi do mnie jakis koleś, z wyglądu jak zyd w cywilu (pejsy, broda). W około moim wieku (24lata)
Bez słowa, prawie się popłakał i po chwili zaczął opowiadać że ma drożdżycę odbytu. 痚 nie może jej zaleczyć od 3 miesięcy, że smaruje dupę co i raz jakimś kremem, ale nie schodzi mu to.
Mało tego, lekarka zaczęła mi opowiadać o tym jak w czasie ciąży miała drożdżyce pochwy i jej cipsko wyglądało:
jak pochwa starej kobiety ze wsi co się nie myje
no i tyle, może ktoś jeszcze chce powiedzieć że ma drożdżycę, kurwa?

