Ostatnio pije w kurwe. Tak mysle, czy nie jest zbyt przejebane. policzylem, ze wyjebalem w ciagu 2 miechow ponad 90 litrow (parafrazujac wypowiedz sado - nie mam juz 20tu lat hehe). nie licze wody, uiskaczy i innego stuffu. sie wie. jest nadmiar peso. zbyt malo na kurwy w tajlandii, zbyt malo na snołborda w alpach, zbyt duzo na uzywki i krwawaty. czekam na opinie. ps. pozdrowcie trzustke i watrobe, penisa nie pozdrawiajcie. jeszcze staje.

