Anglicy może i nie piją za dużo, ale Irole to tu nakurwiają jak Polacy. Babsztyle to w ogóle szał macicy mają jak się dorwą do browara.... Miło patrzeć.
|
O angielskim piciu i nieuchronnym rzyganiu |
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|
O angielskim piciu i nieuchronnym rzyganiu |
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|