Z kolei niejakiemu Nugatowi chciałbym życzyć przemyślenia swego ziemskiego bytowania. Czy ma sens obrażanie wszystkiego i wszystkich? Czy nieustający tzw “performance” jest rozwiązaniem na życie? Czy nie jest tylko ułudą, grą? Czy tak naprawdę w środku nie jesteś wrażliwym, czułym chłopakiem? Mam nadzieję, że tak. Dla Ciebie wiersz Kazimierza Przerwy-Tetchmajora.
“Czas leczy rany”
stary poeta siadł na werandzie
liście spadły z drzew
dziecko bawiło sie w piaskownicy
stary poeta patrzył
z pobłażliwym uśmiechem
gdzie wiersze lekkie jak pióra złocistego ptaka?
latającego w przestworzach
gdzie serce?
młody poeta pisał “kocham”
wystukując rytmicznie
marsz na swej klawiaturze
nie znając smaku pióra
jak ptak
w klatce zamknięty
stary poeta zdziwił się
lecz czuwał spokojny
fabryka dymiła
ktoś potrącił kobiete
płacz
strach
ulica szara jak szczur
stary poeta wytarł łzę
dziwiąc sie światu
a co miał kurwa robić jak chciał se zwalić konia
ale nie mógł bo jego huj poszedł na emeryture 20 lat temu
i teraz on siedział na kiblu i rozwiazywał krzyżówki dla 13latków
a jego stary kaszkiet
potargał czas