kiedyś widziałem program w TV gdzie wypowiadał się któryś z londyñskich konendantów że na jego dzielnicy nie zwracają większej uwagi na drobnych handlarzy tzw. miękkich narkotyków bo są sprawy o wiele ważniejsze i nie warto zawracać sobie nimi głowy
a propos to mój kolega dostał 6 miesięcy w zawieszeniu za pół lufki zielska z tytoniem (nawet nie szło tego spalić bo nie było w czym, tak mało), fakt że za taką głupotę to się należało ale uzasadnienie powinno być inne