powstały pod koniec lat 70, gł?wne sukcesy święcił na początku lat 80.
Szfak to jeden z moich ulubionych zespoł?w taki troszke mroczny (ale nie w stylu dzisiejszego emo czy pseudo punku) nic związanego z satanizmem tylko potworki a konkretnie jeden - Eddy kt?ry jest maskotką kapeli.
Niemal 30 letniej historii zdarzały się płyty lepsze i gorsze ale zesp?ł szedł raczej r?wno , nie uświadczymy tu jakiś śmiesznych fajerwerk?w typu klawisze, pianina, harfy, biegające elfy czy śmieszny makijaż.
po prostu oldschoolowe mocne granie bardzo wpadające w ucho.
Obecnie to jedyny znany mi zesp?ł z trzema gitarami.
Jeszcze jednym plusem mogą byc okładki płyt kt?rych ukazało się sporo a kt?re dzielnie zdobią wszelakiej maśći bluzy i koszlulki.
Czytałem gdzieś że tak jak wokalistka operowa jest wysokim dzwiękiem zbić szklankę tak brucowi dickinsonowi udało sie z kryształowa kulą.
A ja ironow nie lubie. Wkurwia mnie miedzy innymi wokal. Dla mnie to, to jest za lekkie. Metalliki tez nie sluchalem. Moje pierwsze zdezenie z mocna muzyka nastapilo w pierwszej klasie podstawowki. Zaczalem od Cannibal Corpse. Kasete dal mi “brat”.
Ooo! To błąd! Nie wspominam już o Metallice, bo to kult - legenda, ale Ironów też trzeba szanować. Oczywiście głosy, twierdzące, że Ironi to kicz niech wypierdalają- tak ma być. Mają być laikry na nogach, Eddie z piłą, i “górki” w wokalach.
A wokal to już inna sprawa - ja uwielbiam jak Bruce albo Di Anno wyciągają kosmiczne dźwięki. Zawsze jak słucham Hallow be thy name to sobie śpiewam razem z nim na początku ten dźwięk czysty przez minutę, a potem ten podjazd do góry, zmieniający się w YEAH!
Nie no szacun dla tych kapel. Przez lata wyznaczaly nowe trendy, byly inspiracja dla wielu. Ja poprostu ich nie slucham bo mi sie muzycznie nie podobaja. A nie zwyklem sluchac czegos i obnosic sie z tym, tylko dlatego, ze to znany zespol. Takie sobie cos.
Uo… a mi jakos powrocila faza na Ironow. Czasem tak mam. Mam nadzieje ze nie zapuszcze sie znowu w dlugie wlosy. Byloby strasznym stracic swoj dobrze juz wyrobiony pedalski image.
[quote author="rzedzian"][...]
Czytałem gdzieś że tak jak wokalistka operowa jest wysokim dzwiękiem zbić szklankę tak brucowi dickinsonowi udało sie z kryształowa kulą.
Kiedys wrecz kochalem ironsow, skompletowalem nawet cala dyskografie kazdy album i epke. A bylo tego chyba ponad 50. Stare dobre czasy ;]
W klipie do Wasted years ktore zapodal rzedzian jest kilka motywow z polski pamietam http://pl.youtube.com/watch?v=SwB9zg7Tbx8 od 2:20 zaczyna sie transparentem.. ;]
Generalnie ponadczasowy jest dla mnie koncert Rock in Rio z 2001, niezliczona ilosc razy go ogladalem. http://pl.youtube.com/watch?v=z1D3c8Md_ic
Polecam calego dvdripa;]