Panie i panowie! Dziwki i chuje! Przed wami recenzja “Brudnych historii” autorstwa K.S. Rutkowskiego. Zagościł on na naszych łamach i będzie to popełniał dalej. Mamy więc w ekipie la’autora przez duże “A”, z dorobkiem książkowym and all… Na co możecie mieć wyjebane lub nie.
:arrow: http://www.ksrutkowski.alternatywa.com
Jakkolwiek chujowo i zniechęcająco wygląda jego prywatna strona www, to już zawarte na niej teksty stanowią, jeśli nie klasyki, to na pewno mocne, pożywne kawały literackiego mięcha. Krwiste steki, niezdolne do przetrawienia przez wyślizgane m?zgi grzecznych małych dziwek. “Brudne historie” nie sprawią, że zachwycone swoją lesbijską błyskotliwością suki okrzykną K. S. Rutkowskiego następcą Masłowskiej lub innej z dupy wziętej pizdy. Wręcz przeciwnie: znienawidzą go za tematykę opowiadań, w kt?rych nie ma miejsca na piękno, wrażliwość i macanie się po migdałkach. Tutaj znajdą tylko wpierdol, alkoholik?w, zboczeńc?w, morderc?w, krew, łzy, psy i inne ścierwo, jakie można znaleźć na polskim dnie, w najgorszych dzielnicach średniej wielkości miasta.
Rutek nie odwala jednakowoż jakiegoś lansu na siłę. Nie czuje się przegięcia w żadną stronę. Jeśli padają “kurwy”, “chuje” i “pizdy”, to wyłącznie w ściśle uzasadnionym celu. Ten koleś ma naprawdę wystarczająco wiele do powiedzenia, żeby nie bazować na bluzgach w celu wywołania “szoku” tudzież “zgorszenia”.
Wszystkie historie w książce spaja tytułowy brud. Moralny, uczuciowy, ludzki syf. Nie ma jednego, gł?wnego bohatera, a przynajmniej nie jest to powiedziane wprost. Wszystkie postacie łączą za to chropowate życiorysy i og?lnie chujowy stosunek do świata. I to co dla mnie najistotniejsze: ironiczne a nawet cyniczne podejście do rzeczywistości, choć w żaden spos?b nie zakrawające na żenującą parodię.
Całą książkę połknąłem zgrabnie jak mała prostytutka. Stanowi ona sp?jną całość, czyta się ją jednym tchem i bez pierdolenia. Nie można r?wnież pominąć sposobu w jaki została wydana. Mamy tu full HARDcover, baby! Okładkę oraz wnętrze książki zdobią foto-ilustracje wyciągnięte spod pindola Sado. Ta kolaboracja przynosi oczywisty skutek, choć zdjęcia mogłyby nie ograniczać się wyłącznie do tematyki dziwek. Co w sumie tylko potwierdza, że “Brudne historie” to książka, w kt?rej powinni zagustować gł?wnie wykolejeńcy płci męskiej. Choć ma dziewczyna poszła w me ślady i r?wnież łyknęła książeczkę jednym haustem. Może powinienem zacząć się martwić…
- Franki
P.S. Pełna lista księgarń (internetowych i stacjonarnych), w kt?rych obecnie można nabyć książkę znajduje na stronie internetowej autora :arrow: http://www.ksrutkowski.alternatywa.com
Jest też do nabycia w Merlinie, więc po chuja szukać dalej?
Znajdziecie tam r?wnież wiele opowiadań, do spr?bowania za darmo. Polecam zwłaszcza teksty :AMERYKAńSKA PSYCHOPATKA, OPOWIEŚć, ZAB?JCY.
Czytać, kurwa mać!

