I chuj. Dziś koñczę 24 lata.
Jako dojrzały emocjonalnie dwudziestoczterolatek mogę z całą jebaną szczerością wyznać, że osiągnąłem w życiu już wszystko na czym mi zależało:
- nie mam własnego mieszkania i wciąż się wł?czę po wynajmowanych!,
- nie padam w knajpach po 5 piwkach!,
- potrafię grać w darta!,
- era mnie nie wychujała bo się nie dałem!,
- mam taniego fryzjera! ,
- pracuje bo muszę! ale przynajmniej robie coś interesującego!,
- nie mam znajomych, bo nie lubię obcowania z ludźmi!,
- za to osoby, z kt?rymi czasami się spotykam są tego warci!,
- mam wyjebane na wszystko, zachowując przy tym spokojne sumienie!.
po 24 latach życia mogę śmiało stwierdzić, że 98% ludzi to idioci!
I dostałem zajebisty prezent urodzinowy. To jest najlepsze:
Pewna panna z dzieckiem chciała sobie ułożyć żywot. Wiec miała kochającego kolesia od 2 lat. I za moją to sprawą właśnie się rozstali! Panna chce być ze mną, a mi nie w smak bo ma dzieciaka! Wiec zn?w kurwa zrujnowałem komuś życie
:twisted:

