czyli taka śmieszna usañska kukurydza, grająca NU-metal (zresztą określenie wymyślone przez wokaliste Jonathana Davisa)
ano, gdyby oskarżać kogoś o bycie komercyjnym (co jest chore wg mnie , wali mnie to ile kto ma pieniedzy ważne żeby fajnie grał) to oni by byli w czoł?wce chyba, nagrać płytę i to średnią za 4 mln dolar?w, a potem robić teledysk o tym jacy są zajebiście fajni i to wytw?rnie ciągną kasę (yall want a single), są idolami wielu nastolatek, teledyski mają takie troche emo, albo na siłę obrzydzające. ale chuj z tym fajnie grają i można ich czasem posłuchać.
wcale nie grają fajnie i żona wokalisty ejst chyba gwiazdą porno, nie?
ciulowate chuje
nienawidzę korne
i wszyscy ludzie, których poznałam i byli fanami korna okazali się zjebani.
podobnie jak fanie queen
i dream theater - to już mega chujoza.
Ha!
Przyklad… wczoraj oddalem ostatnie pieniazki kolezce ktory wyrwal dupe na imprezie zeby mogl pojechac do niej taksowka i ja zerznac. A ja 8 km piechotka do domu. Jestem wspanialym czlowiekiem o duzym serduszku.
ale tak na serio to ostatnia dobra plyta to bylo Issues z wykluczeniem poprzedniej Life is Peachy… a potem, a potem to chujoza i skarpetki miedzy zebami…
mam nadzieje ze davis zginie za to w jakis wymyslnych meczarniach
nie wspominajac o Head’dzie ktoremu odjebalo, zaczal malowac krzyzyki i wolac abba ojcze…