Koszulki mam wyjebane
 

Opierdol kukurydzÄ™ - koszulki dla zwyroli
   
1 z 3
1
Opowiadania Alexahorror
WysÅ‚any: 12 Luty 2006 02:03 PM   [ Ignoruj ]
Przecier z moszny
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  607
DołączyÅ‚  2005-12-26

Leśne zwierzątka

Uciekała przed oprawcami niczym kot przed hordą wściekłych ps?w.
Zdawała sobie sprawę, że gdy ją złapią jej niewinność zostanie brutalnie rozszarpana. Zmęczone płuca ledwie nadążały z nabieraniem tlenu.
Czuła, że już daleko nie dobiegnie. Pragnęła w tej chwili śmierci z wyczerpania niż zostać brutalnie i zapewne wielokrotnie zgwałconą.
W pewnym momencie potknęła się o wystający korzeń i nieszczęśliwie upadła łamiąc sobie obojczyk i nogę.
Chciała wstać, lecz wykrzywiona pod dziwnym kątem kończyna nie pozwalała na żaden manewr.
Mężczyźni dobiegli do leżącej i ciężko dysząc ze zmęczenia upadli obok głośno wciągając powietrze.
Gdy doszli do siebie jeden z nich powiedział:

- I było tak uciekać jak wariatka?! Przecież mogliśmy zawału dostać!

Drugi z nich zerwał z niej sp?dnicę i rozpiął rozporek.

- Zaraz cię tak wystukam, że zapamiętasz mnie do końca swego zasranego życia!

Brutalnie zerwał koronkowe majtki i pochylił się, aby wprowadzić członka.
Jednak w tej chwili buchnął tak obrzydliwy smr?d śledzia, że mężczyznę odrzuciło na dwa metry.

- Jezusie z Nazaretu! Ta dziewoja, kt?rą żeśmy tak gonili przez te wszystkie kilometry jest w stanie wojny z wodą i mydłem! – wykrzyczał zaszokowany.

Reszta niedoszłych gwałcicieli ze skrzywionymi nosami powoli oddalała się od leżącej nago kobiety.

- Brr, jak można doprowadzić się do takiego stanu – doszło jeszcze do jej uszu.

Odeszli. Stracili nagle zainteresowanie kimś, kto okazał się ostatnią fleją i syfiarą.

Leżała tam podw?jnie upokorzona. Spuchnięta i wykręcona stopa nie chciała wyzwolić się z korzenia.
Była na jakiejś łące za miastem, z dala od ludzi i jakiejkolwiek pomocy. Bała się, że zanim ktoś ją znajdzie, to przyjdzie spędzić nockę w takim miejscu.

Jednak fakt, że nie została zgwałcona dodawał jej otuchy, czynił silniejszą.
Gdy tak leżała, delikatnie przysypiając podszedł do niej stary wyliniały lis.
Spoglądał z pode łba na dziwną istotę, kt?rej nigdy wcześniej nie widział w tym miejscu.
Jego nozdrza wyczuwały silny rybi zapach. Zbliżył się i dotknął nosem miejsca, z kt?rego dobiegał ten zapach.
Wystraszona kobieta usiłowała zacisnąć uda, lecz lis był silniejszy, coraz głębiej wciskając tam sw?j język.
Strach począł ustępować miejsca podnieceniu. Takie lizanko zaczynało sprawiać jej nie małą przyjemność.
Lisek dokładnie wypucował makreli aromat i poszedł sobie zostawiając kobietę targaną wielokrotnymi orgazmami.

Minęła godzina.
Zapadł zmierzch. Młody niedźwiadek, kt?ry odłączył się od swojej rodziny ujrzał leżącą okrakiem dziewczynę.
Ze zdziwieniem spostrzegł, że jego misiowaty organ zadrżał.
Młode jaja targane hormonalnymi przemianami wysyłały sygnał do stojącej już w gotowości misiej pyty.
Podszedł i delikatnie położył się między kobiece uda. Wniknął w nią gwałtownie, lecz nie brutalnie.
Wykonał kilka zgrabnych ruch?w, a że w miłości był nie wprawny to dość szybko wypełnił wnętrze ciepłym nasieniem.
A za drzewami czaił się już łoś…

 Podpis 

The difference between sex and death is that with death you can do it alone and no one is going to make fun of you.

Profil
 
 
WysÅ‚any: 12 Luty 2006 03:31 PM   [ Ignoruj ]   [ # 1 ]
Warszawski taksówkarz
RankRank
Liczba postów:  558
DołączyÅ‚  2005-11-11

Jak dla mnie huj ma to wspólnego z filmem no ale cóż.

 Podpis 

http://img93.imageshack.us/img93/9738/usamdprocessor7tv.png
http://img215.imageshack.us/img215/6071/southpark1kq.gif

http://img411.imageshack.us/img411/2445/slipknot22gn.gif

Profil
 
 
WysÅ‚any: 12 Luty 2006 07:53 PM   [ Ignoruj ]   [ # 2 ]
Cwel
RankRank
Liczba postów:  264
DołączyÅ‚  2004-10-09

dawno się tak nie uśmiałem :D

 Podpis 

po³owa na podtrzymanie kapitalistów, po³owa na socjalistów, wszystko razem na Polskê. brabo!

Profil
 
 
WysÅ‚any: 13 Luty 2006 02:22 AM   [ Ignoruj ]   [ # 3 ]
Końska spierdolina
Rank
Liczba postów:  87
DołączyÅ‚  2006-01-26

[quote author="finchmeister"]Jak dla mnie huj ma to wspólnego z filmem no ale cóż.

to jest scenariusz kretynie :D

taki alternatywny kubus puchatek

 Podpis 

czujê siê usfastykacjonowany

Profil
 
 
WysÅ‚any: 14 Luty 2006 08:38 PM   [ Ignoruj ]   [ # 4 ]
Przecier z moszny
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  607
DołączyÅ‚  2005-12-26

małe kwadratowe kartoniki

Obudził się wieczorem.

W głowie totalna pustka.

Tylko jak przez mgłę przypominał sobie zabawę w butelkę, która przeistoczyła się w jakąś nieokreśloną orgię, podczas której nie oszczędzono nawet papugi oraz rybek w akwarium.

Kac moralny.

Ból głowy potęgował przy najmniejszym ruchu, a rzygać chciało mu się nie ludzko.

Po omacku trafił do meblościanki i wyjął pudełko z tabletkami.

Pośród nich leżały dwa malutkie kwadraciki z narysowanymi symbolami.

Przez przypadek połknął je wraz z apapem.

Po godzinie rozpoczęło się show, jakiego nie zaznał nigdy w życiu.

Ktoś zadzwonił do drzwi.

Dzwonek był jakiś dziwny, przypominający bicie dzwonów na południową sumę.

Dziwił go ten dźwięk, ponieważ dobrze pamiętał, że w miejscu gdzie na klatce był kiedyś dzwonek teraz z dziury wyglądały dwa kable sterczące niczym kutafony gotowe do ataku.

Wstał z łóżka i zapadł się po pas w galaretowatą różową substancję.

Z trudem dobrnął do drzwi i otworzył.

Nikogo nie zauważył.

Spojrzał zaciekawiony na dzwonek i spostrzegł, że i owe dwa kable patrzą na niego z takim samym zdziwieniem.

Wymiana spojrzeń trwała kilka minut a może nawet z jedenaście lat.

Wreszcie odezwał się:

- co jest kurwa z wami?

Kable obraziły się.

Nie tolerowały wulgaryzmów.

Mężczyzna dostrzegł nagle, że na klatce jednak ktoś stoi.

Sąsiadka z piętra niżej.

Tyle że nie stała a wznosiła się okrakiem siedząc na mopie.

Krzyczała w jego kierunku jakieś bluźnierstwa, jednak on nie potrafił poskładać tego wszystkiego do kupy.

Nie znał tego języka.

- nie znam, elfickiego czarownico! – krzyknął ponieważ zauważył że kobieta zaczęła lewitować gdzieś pod sufitem w ciemnym końcu klatki schodowej.

Zamknął drzwi i przez bagno galaretowatej substancji wracał do pokoju.

Gdy wreszcie tam dotarł ujrzał na stole ogromnego bociana z zawiniątkiem w dziobie.

Przetarł oczy, a bocian nie znikał. Na dodatek położył zawiniątko obok siebie i wyklekotał:

- To twoje dziecko Olku…

Mężczyzna podszedł do zawiniątka i ujrzał małe dziecko z rybim ogonem.

- toż to syrena! – krzyknął z rozpaczą

I wszystko znikło.

Wystraszony poszedł przemyć twarz, jednak w żaden sposób nie mógł trafić do łazienki.

Wszędzie były białe miękkie ściany.

Jacyś ludzie nieśli go pod pachy w kierunku niebieskawej światłości.

Było miło i przyjemnie.

Minęło kilka godzin i wtedy powoli wracał do świadomości.

Przy łóżku czuwał anioł, który w ostatniej chwili zdjął go z parapetu.

Tylko suche wargi i pulsujący ból w głowie nie napawał optymizmem…

 Podpis 

The difference between sex and death is that with death you can do it alone and no one is going to make fun of you.

Profil
 
 
WysÅ‚any: 14 Luty 2006 09:48 PM   [ Ignoruj ]   [ # 5 ]
Polski specjalista
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  982
DołączyÅ‚  2004-11-21

Kurwa normalnie powinno to być płatne SMSem.

 Podpis 

Tak mi dopomóż Bóg i Żelazny Krzyż.

Profil
 
 
WysÅ‚any: 14 Luty 2006 11:53 PM   [ Ignoruj ]   [ # 6 ]
Warszawski taksówkarz
RankRank
Liczba postów:  558
DołączyÅ‚  2005-11-11

Kurwa, nie dałeś mi dokończyć, napisałem że nie ma nic wspólnego, ale później chciałem dopisać: ale wyjebane w kosmos :p więc się jebaj bucu, o :D

 Podpis 

http://img93.imageshack.us/img93/9738/usamdprocessor7tv.png
http://img215.imageshack.us/img215/6071/southpark1kq.gif

http://img411.imageshack.us/img411/2445/slipknot22gn.gif

Profil
 
 
WysÅ‚any: 15 Luty 2006 01:59 AM   [ Ignoruj ]   [ # 7 ]
Cwel
RankRank
Liczba postów:  264
DołączyÅ‚  2004-10-09

zajebiste, za dużo enterów tylko :wink:

 Podpis 

po³owa na podtrzymanie kapitalistów, po³owa na socjalistów, wszystko razem na Polskê. brabo!

Profil
 
 
WysÅ‚any: 16 Luty 2006 04:48 PM   [ Ignoruj ]   [ # 8 ]
Świński przeszczep
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  712
DołączyÅ‚  2006-01-06

to drugie jest wzruszające

 Podpis 

http://plfoto.com/40848/autor.html

Profil
 
 
WysÅ‚any: 16 Luty 2006 10:12 PM   [ Ignoruj ]   [ # 9 ]
Przecier z moszny
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  607
DołączyÅ‚  2005-12-26

KOZA

Kiedyś pojechałem za miasto na piknik. Taki jak w amerykańskich filmach.
Zabrałem koc, koszyk z jadłem i sokami oraz gazetę.
Znalazłem miłą łąkę, na której rozbiłem obozowisko.
Gdzieś w oddali pasła się krówka a nad głową latały kolorowe motyle.
Zjadłem wszystko, co było jadalne i położyłem się na kocyku.
Słoneczko grzało, więc łapałem opaleniznę.
Chyba zasnąłem. Obudziło mnie jakieś ssanie. Otwieram oczy a tu koza dotyka mnie swoim jęzorem.
Zerwałem się z koca i na wpół przytomny złapałem ją za kark.
Coś chrupnęło i koza zmarła.
Była godzina podwieczorku, więc zjadłem ją.
Zostawiłem tylko różki i kopytka.
Chwilę potem nadeszła krowa. Spojrzała na mnie i pyta:

- a gdzie koza?
- jaka koza? – odpowiadam pytaniem
- biała taka… z rogami – mówi krowa
- nie widziałem…- zarumieniłem się

Spojrzała na mnie podejrzliwie i drążyła temat.

- widziałam, że szła w tym kierunku, więc nie ściemniaj! Gdzie koza zboczeńcu!?

Obraziłem się.

- tylko nie zboczeńcu! Co sobie wyobrażasz! – krzyknąłem oburzony

Krowa świdrowała mnie swoim wzrokiem niczym promieniem roentgena.

- tylko zboki tu przyjeżdżają! Jak sobie przypomnę koszmar z przed kilku dni to do teraz mnie boli!
- co cię boli? – wykazałem zainteresowanie

Krowa delikatnie się zmarszczyła i szybko zmieniła temat.

- gdzie jest koza!
- nie widziałem żadnej kozy, przyjechałem tutaj na piknik, więc daj mi spokój…
-sam? – zapytała
- tak. Sam!
- wiedziałam, że jesteś zbok! – krzyknęła z tryumfem.

Westchnąłem z rezygnacją.
Krowa obeszła moje obozowisko i nagle zauważyła leżące w trawie kopytka i rogi.

- o boże a to co! – wykrzyknęła przerażona – co zrobiłeś z kozą! – lamentowała

Chrząknąłem zmieszany.

- to nie ja…
- a kto?
- nie wiem… może motyle? Latały tu jakiś czas temu…
-motyle? – zdziwiła się
- tak. motyle. Słyszałem że istnieją bardzo agresywne odmiany – kłamałem
- gdzie słyszałeś? – zaciekawiła się
- w animal planet, podobno są tak drapieżne odmiany, że tylko śmierć i kości pozostawiają w okresie, gdy intensywnie żerują.

Krowa była wstrząśnięta.
Spojrzała na mnie, na kopytka a potem nagle stwierdziła:

- widziałam niedawno jakieś żółte… czy to one?
- podobno żółte są najbardziej krwiożercze – odparłem.

Krowa rozejrzała się i niespokojnie kręcąc się w miejscu rzekła:

- będę się powoli zbierać… czas dojenia…
- a koza? – zapytałem

Nie usłyszała. Była już w połowie drogi do obory…

 Podpis 

The difference between sex and death is that with death you can do it alone and no one is going to make fun of you.

Profil
 
 
WysÅ‚any: 16 Luty 2006 10:17 PM   [ Ignoruj ]   [ # 10 ]
Przecier z moszny
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  607
DołączyÅ‚  2005-12-26

[quote author="ursus"]zajebiste, za dużo enterów tylko :wink:

za dużo enterów bo mam parkinsona galopującego w chuj bucu…

 Podpis 

The difference between sex and death is that with death you can do it alone and no one is going to make fun of you.

Profil
 
 
WysÅ‚any: 16 Luty 2006 11:37 PM   [ Ignoruj ]   [ # 11 ]
Warszawski taksówkarz
RankRank
Liczba postów:  558
DołączyÅ‚  2005-11-11

Huj z twoim parkinsonem, kiedy kolejne opowiadanie ?? :D

 Podpis 

http://img93.imageshack.us/img93/9738/usamdprocessor7tv.png
http://img215.imageshack.us/img215/6071/southpark1kq.gif

http://img411.imageshack.us/img411/2445/slipknot22gn.gif

Profil
 
 
WysÅ‚any: 17 Luty 2006 02:44 PM   [ Ignoruj ]   [ # 12 ]
Końska spierdolina
Rank
Liczba postów:  87
DołączyÅ‚  2006-01-26

[quote author="alexhorror"][quote author="ursus"]zajebiste, za dużo enterów tylko :wink:

za dużo enterów bo mam parkinsona galopującego w chuj bucu…

ee pierdolisz, nic mi w chuja nie galopuje :o

 Podpis 

czujê siê usfastykacjonowany

Profil
 
 
WysÅ‚any: 18 Luty 2006 08:01 AM   [ Ignoruj ]   [ # 13 ]
Świński przeszczep
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  712
DołączyÅ‚  2006-01-06

s.p..p

mogłbys wkleić sprężynująca pania profesor i stare kawałki które były wyjebiste(jeszcze z 2004) czekam z nieciepliwoćia bo nie chce mi sie szukać po różowym blogusiu

 Podpis 

http://plfoto.com/40848/autor.html

Profil
 
 
WysÅ‚any: 18 Luty 2006 11:25 AM   [ Ignoruj ]   [ # 14 ]
Przecier z moszny
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  607
DołączyÅ‚  2005-12-26

zabawy na plebani

Powoli na palcach zbliżał się do szafy. Wiedział, że tam się schowała.

Taki był przecież scenariusz ich zabawy. Jego prącie w stanie wzwodu delikatnie kołysało się i niczym różdżka bioenergoterapeuty wskazywało kierunek. Był coraz bardziej podniecony. Wiedział, że jego łup czeka w szafie i drży przed straszliwym wilkiem.

Dzisiaj bawili się w złego wilka i czerwonego kapturka. Było mu trochę gorąco, ponieważ kostium wilka zarzucony na plecy strasznie grzał. Gdy zbliżył się do szafy to usłyszał jakiś ruch. Uśmiechnął się i mocno szarpnął za drzwi. Ze środka wyskoczyła jego partnerka w czerwonej czapce na głowie i wiklinowym koszyczkiem.

- Nie zbliżaj się do mnie zły wilku! – krzyczała piskliwym głosem

Zwierz mruknął i rzekł:

- Czerwony kapturku proszę natychmiast podejść do mnie i possać mi fallusa!

Kapturek zbliżył się na bezpieczną odległość i cichutko odpowiedział:

- A nie skrzywdzisz biednej dziewczynki?

Zwierz spojrzał na nią z lubieżnością:

- Co masz konkretnie na myśli?

Kapturek opuścił głowę i z zawstydzeniem odrzekł:

- Boję się, że twój mięsisty ogon spenetruje moją dupeczkę i będzie mnie bolało przy robieniu kupy.

Wilk spojrzał na nią z wyższością i odrzekł:

- Pamiętaj Kapturku, że pan Bóg po to dał ci tą tylną dziureczkę, abyś o nią dbała i nie dopuszczała do jakichś chorobowych zrostów. A pamiętaj także, że ten sam pan Bóg zesłał nam z nieba smalec wieprzowy, aby cię nie bolało za bardzo i aby i mnie ulżyć przy penetracji.

Kapturek już nieco uspokojony stanął tyłem do wilka i mocno opierając ręce o stół wypiął swe wdzięki. Wilk natarł penisa smalcem wieprzowym produkcji krajowej i wszedł w kapturka silnym ruchem.

Kapturek wybałuszył oczy i krzyknął:

- Kurwaaaa! wilkuuu! Czy ty, aby nie włożyłeś do prezerwatywy kilku piłeczek ping – pongowych?
Wilk trochę się zmieszał, że został zdemaskowany, lecz nie przerywał ruchów frykcyjnych.

- Wilkuuu! Strasznie boli! Moja okrężnica jest w niebezpieczeństwie!…

Wtedy nagle do pokoju wkroczyła gosposia i ujrzawszy to przedstawienie, zamarła z wrażenia…

- Jezusie Chrystusie, co ksiądz wyrabia w tej wilczej skórze?!

Ksiądz jak to usłyszał to jakby diabła święconą wodą polali, zeskoczył z kapturowej dupy a piłeczki wyskoczyły z poszarpanej prezerwatywy, głucho odbijając po pokoju.

Gosposia nie wytrzymała napięcia oraz powagi sytuacji i padła zemdlona na podłogę. Od tamtej pory skończyły się zabawy na plebani, a czerwony kapturek do dzisiaj odczuwa bóle okrężnicy podczas robienia kupy…

 Podpis 

The difference between sex and death is that with death you can do it alone and no one is going to make fun of you.

Profil
 
 
WysÅ‚any: 18 Luty 2006 10:02 PM   [ Ignoruj ]   [ # 15 ]
Przecier z moszny
Avatar
RankRankRank
Liczba postów:  607
DołączyÅ‚  2005-12-26

Re: s.p..p

[quote author="dummy"]mogłbys wkleić sprężynująca pania profesor i stare kawałki które były wyjebiste(jeszcze z 2004) czekam z nieciepliwoćia bo nie chce mi sie szukać po różowym blogusiu

Lepiej prowadzić różowego bloga niż mieć czytelnika w chuj wyjebanego wszechpolaka…

 Podpis 

The difference between sex and death is that with death you can do it alone and no one is going to make fun of you.

Profil
 
 
   
1 z 3
1
 
‹‹ Panie i Panowie ssijcie!      Fak! ››