Grzyby zbiera się od połwy września do końca października.
Rosną na podmokłych terenach, blisko jakiś rzek lub oczek wodnych w niedalekiej odległości od lasów. Tam gdzie leśne zwierz przychodzą wpierdalać tam najlepiej rosna. Wiem bo zbieram juz od 6 lat.
W tym roku była trochę chujnia ale 300 na chacie na wiosnę/lato zostawione.
jebcie sie
[quote author="oyabun"]Grzyby zbiera się od połwy września do końca października.
Rosną na podmokłych terenach, blisko jakiś rzek lub oczek wodnych w niedalekiej odległości od lasów. Tam gdzie leśne zwierz przychodzą wpierdalać tam najlepiej rosna. Wiem bo zbieram juz od 6 lat.
W tym roku była trochę chujnia ale 300 na chacie na wiosnę/lato zostawione.
jebcie sie
W czerwcu jak jest mokro i cieplo, tez można zbierać grzyby
Ale w czerwcu nie znajdziesz nic! Noce są ciepłe a grzyby potrzebują nocy zimnej a nawet lekko minusowej temperatury. Zbierałem kidyś rano na początku listopada spod małej warstwy śniegu kiedy temp była -1/0.
Za dnia potrzebują wilgoci oraz słońca. I chuj.
W okolicy mej widzę grupki grzybiarzy szusujących na kolanach po łąkach. Za czym oni tam tak węszą… Może i jakiś podgrzybek lubi mokro, ale żeby aż tak? Wśród końskich odchodów? Przy śmierdzącej rzece? Hmmm… Jest dobrze, ponoć zapowiada się nasycona barwami jesień!
Udławisz się własnymi rzygami i tyle będziesz miała z tych kolorów.
Dziffko bez termosa!
Nie wiem, jak mogłem wykazać się takim bezmyślnym, agresywnym wręcz, ostracyzmem w stosunku do użytkownika halucynów.
Przepraszam.
Czas zmienia ludzi, Mastercook chodzi, a Widzew napierdala.