Jeden z drogich forumowicz?w mnie natchną i tworzę ten wspaniały wątek. Nie denerwujcie się chodzi mi o bardzo ważką sprawę. Coś co dotyka podstaw człwieczeństwa, tego czym jesteśmy. Chcę ten banalnie płytki temat zamienić w ważny wskaźnik naszego jesrestwa tego co nas (nawet mnie z szopa łączy) czyli og?lnej ludzkiej kondycji, tego co pozwalanam śmiało m?wić ja i ty. Więc do temau czy smakuje wam sperma?? Wypowiadać moga się obie płcie. Liczę na to że drogie panie opiszą jakieś barwne sytuacje typy połknełam chłopakowi i się zgzygałam , lub dokładnie odwrotnie poczułam że żyję. Sam z moich szalenie skromnych doświadczeń (wiadomo bibliotekarz to nie Casanova) że zdanina kobie sa skrajnie r?żnie od brzydzenia się po radoś smakowania esencji życia. Ciekawe czy odczucia związane z nasieniem r?źnią się dla poszczeg?lnych płci czy może jednak jest tylko jeden a nie 2 gatunki.
Piszcie, dzwonicie, marszczcie prącie!!

