Do Krakowa mam 14 godzin pociągiem.
Jak ostatnia debilka potrafię w deszczu chodzić po Kazimierzu i się zachwycać.
Uwielbiam siedzieć w jakiejś małej knajpce, pić piwo, patrzeć, jak płyną sobie ludzie przez to cudne miasto, obserwować, jak są z niego dumni.
W Krakowie można znaleźć absolutnie wszystkie książki, zrobić sobie w 3 min tatuaż za grosze, poznać człowieka w przejściu na perony, kt?ry jest / bywa całkiem niezłym mickiewiczologiem.
I jest coś jeszcze w tym mieście, czego nie potrafię nazwać, coś ,co ciagnie jak magnes.
Ponadto, tak namarginesie, polecam kopalnię w Bochni.
[quote author="Lila"]…
Jak ostatnia debilka potrafię w deszczu chodzić po Kazimierzu i się zachwycać.
Uwielbiam siedzieć w jakiejś małej knajpce, pić piwo, patrzeć, jak płyną sobie ludzie przez to cudne miasto, obserwować, jak są z niego dumni.
W Krakowie można znaleźć absolutnie wszystkie książki, zrobić sobie w 3 min tatuaż za grosze, poznać człowieka w przejściu na perony, ktry jest / bywa całkiem niezłym mickiewiczologiem.
I jest coś jeszcze w tym mieście, czego nie potrafię nazwać, coś ,co ciagnie jak magnes.
Mam tak samo jak Ty
Miasto moje a w nim
Najpiękniejszy mj świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam kolorowe sny(...)
[quote author="Bekiemot"]Zmień temat na Gdańsk, Krakw i reszta oraz opisz najlepsze miasto w Polsce z uzasadnieniem czemu akurat jest to Gdańsk, a będzie Ci wybaczone.
Do Gdańska się przenoszę, bo to miasto jest mi najbliższe, zatem jeszcze tydzień i będę z Gdańska (Oliwy).
W £odzi byłam parę dni temu, zakochałam się w niej, nie ma drugiego takiego miasta pełnego kontrastw, przepięknych, rozpadających się kamienic w sąsiedztwie odpicowanej Manufaktury.
Dobrze mi na zlotach depeszw w Poznaniu, lubię (przez chwilę) pęd Warszawy, w Krakowie bywam średnio 2 razy w roku, w Bochni jeszcze częsciej, jednak to w Gdańsku mnie niebawem znajdziecie, bimbaski pogrzane;p
moim zdaniem nie ma o czym tu dyskutować, Krakw jest jedynym miastem w Polsce o ktrym warto wspominać, chciał bym tam mieszkać ale to nie jest takie proste, rzekłem
a ja jako krakus popieram gdanszczan jezeli mialbym sie gdzies przeniesc to najlepiej tam , a co do kazimierza to kazimierz jest dobry dla przyjezdnych , teraz to jest komercyjna tandeta , ja pamietam kazimierz z lat 80-90 jak wtedy nikt sie tam nei zapuszczal to byla wtedy fajan dzielnica takie wymarle miasto w miescie, pelne roznych dziwnych osobnkiow
gdybym miała wybierać: krakw, wambierzyce i mam nadzieję, że kiedyś zamieszkam w ktrejś z wsi wokł białegostoku.
tymczasem możliwe, że chorzw - najniebezpieczniejsze miasto w polsce!
wilgefortis, droga krzyżowa przez pola, szkoła znajdująca się obok kościoła [dzieci odbijające piłkę o jego mur] to mało? ponadto miasto wygląda jak wymarłe. czasami. poezja
[quote author="szopszopenhałera"]wilgefortis, droga krzyżowa przez pola, szkoła znajdująca się obok kościoła [dzieci odbijające piłkę o jego mur] to mało? ponadto miasto wygląda jak wymarłe. czasami. poezja
ee moj stary ma mieszkanie w falowcu na przymorzu i chociaz krakus ze mnie to lubie 3miasto (chociaz pierdole baltyk w kakowe oko) najbardziej to mi sie chyba sopot podoba, ale nie mosteczek, lecz “monciak” (deptak monte cassino - chyba) z duza iloscia sklepow, lodziarni, waty cukrowej, klubikow i chuj wie co jeszcze ;] za to wawa mi sie nie podoba (obecna, nie przedwojenna). co do kato? wizawi (jeden chuj jak to sie pisze) dworca jest deptak, ktory jest calkiem sympatyczny jak dla mego oka (kieprawego niestety)