Kilka dni temu dokonałem vomiterskiego czynu na skale swych możliwości. Chcąc dokonać aktu samooczyszczenia oraz za namowa bliskiej mi bardzo osoby postanowiłem napisać wam jak było
Odbywałem właśnie rutynowe czynności zawodowe gdy zostałem poproszony o pomoc w skonfigurowaniu sprzętu komputerowego na sali wykładowej w Fundacji. Okazało się ze jest tam niewielkie bo około 10 osobowe spotkanie ludzi w gorsetach, barchanach, krawatach. W powietrzu dawał się odczuć zapach lepszych fajek i perfum. Dystyngowane osobniki spoglądały na mnie niekiedy z lekkim zainteresowaniem i dezaprobatą . Gdy konferencja na temat budżetu unijnego i wypełniania wniosk?w o dotacje miała się rozpocząć m?j szef poprosił mnie bym w kilku słowach om?wił na forum publicznym obsługę programu do wypełniania tych ze wniosk?w.
I w tej właśnie chwili poczułem jak krew napływa mi do m?zgu. Serce zaczyna walić kilka razy szybciej. To ja , osoba niepubliczna ubrana w stary zdarty sfeter i zabłocone buty ,czująca się nie komfortowo w towarzystwie więcej niż jednej osoby, mam przemawiać na forum publicznym. Przed grupą dystyngowanych burak?w z koziej w?lki !
Stojąc już przed m?wnicą poczułem jak cos piętrzy się w moim układzie pokarmowym i w mojej głowie. Mam wrażenie ze w pewnej chwili przez głośniki wydobywa się odgłos człeka kt?remu zbiera się na rzyganie I w tym momencie z moich ust wydobyła się ciepła lawa w bliżej nie określonym kolorze. Odruchowo złapałem się za usta, ale było już za p?źno. Wok?ł mnie powstał mały ruch Usłyszałem tylko słowa szefa „… dobrze się pan czuje? „ po chwili szef zabrał mnie do kibla. Co było dalej można się domyśleć. Niby nikt mi nie miał za złe „niedyspozycji” ale dobrze wiem ze nie pominięto tego milczeniem
o wymiocinach na forum publicznym słów kilka |
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
|||||||||||||||

