chciałem się podzielić refleksją na temat filmu kt?ry oglądałem w poniedziałek wieczorem na polsacie.
nie pamiętam tytułu ale był z kewinem kostnerem kt?ry grał doradcę prezydenta kenediego. film zaczął się jakoś przed dwudziestą pierwszą.
poczatku nie pamiętam bo nie widziałem, siedziałem albo w kiblu bo wyżarłem sliwki z kompotu albo akurat te śliwki wyżerałem po cichu w kuchni. więc jak wr?ciłem to akcja trwała w najlepsze. chodziło o to że ruski budowali wyrzutnie rakiet atomowych na kubie i nie wiem co chcieli zrobić bo to były chuj nie rakiety. potem były jakieś narady w sztabie a potem jak polsat jebnął reklamy to zapomniałem co wog?le oglądam. po dwudziestu minutach reklam przełączyłem na mecz hokejowy i całkiem zapomniałem o bombach atomowych. ale mecz się skonczył i przez przypadek włączyłem znowu polsat i film trwał nadal a ja nawet nie straciłem wątku. tyle że w żołądku jeździły mi te śliwki po kompocie i na szczęście znowu jebli reklamami a ja mogłem spokojnie napierdalać w muszlę klozetową. dobrze że swego czasu jak byłem jeszcze bogaty to kupiłem sobie solidny kibel kompaktowy z keramagu bo pestki strzelały z moich jelit z siłą pocisku 7,62 mm. gdy wr?ciłem zaczął się zn?w film ale po dziesiąciu minutach zn?w były reklamy. myslałem że ocipieje. było chyba za pietnaście dwunasta w nocy a ten jebany film się nie chciał skonczyć. patrzę kurwa w opis na telegazecie a tam że niby trwa sto minut. a tu kurwa minęło dwieście minut a do epilogu jeszcze kawał drogi. w końcu jak skonczyły się rekalmy to byłem już lekko wp?ł sztywny ze zmęczenia. spać mi się chciało jak chuj ale interesowało mnie to czy będzie ta wojna czy kurwa nie. wiedziałem że nie ale myślałem że rezyser popuści wodzy fantazji. w koncu zagotowało mi się znowu w okolicach okręznicy i poszedłem spać.
powiem wam że dobrze że oglądałem kiedyś na dyskowery szanel program o konflikcie kubańskim bo chuja bym wiedział z tego filmu. chociaż bardzo się starałem. polecam.
Tak chyba jest z każdym filmem na tej kurwa stacji, trwa co najmniej 30 minut dłużej niż normalnie bo tak go rozpierdolą reklamami że huj może człowieka strzelić.
Przebija ich tylko TV4 wieczorami. Kiedyś oglądałem film “Ghandi” i (liczyłem zegarkiem) pod konic było 15 min filmu i 20 min reklam. A że, film sam w sobie długi że chuj, to myślałem że rozjebie telewizor. Na szczęście wytrzymałem do końca, ale od tej pory nie oglądam wieczorami filmów na TV4. Szkoda by było telewizora...Musiał bym potem dzieciaka zmajstrować i becikowe wyhaczyć (trzeba by było pannie zabrać), żeby se jakieś nowe gówno kupić.
kiedy ś ( co prawda między 2 fajnymi filmami, nie w ich trakcie) wjebali seansik bierdronkowy - wszystkie dotychczas stworzone reklamy bierdonki naraz, ok 20 minut....
dawno temu ogladalem jakis flix na polsacie. 20 minut filmu, 20 minut reklam. nie pamietam juz co to za film, ale jakis weekendowy mega mega hit, wiec chcieli zarobic. jak dali w ktorejs przerwie po reklamach losowanie kurwa totolotka, to chuj mnie strzelil. w nastepnej przerwie dali “fakty ludzie pieniadze”, wtedy juz strzelil mnie megakutas. ale przeszli samych siebie jak przerwali ostatnia, KURWA doslownie ostatnia scene blokiem 20 minut, a potem ona sie usmiechnela, on ja klepnal w dupe i kurwa napisy koncowe :shock:
[quote author="Po Prostu Buc"]scene blokiem 20 minut, a potem ona sie usmiechnela, on ja klepnal w dupe i kurwa napisy koncowe :shock:
trzeba być ostatnią piczą żeby oglądać filmy w Polsatach i innych tego typu, zamiast wypozyczać płyty.
A tak przy okazji, slyszałeś o filtrach reklam? moj kolega taki ma. Jego nie ma w domu, albo coś tam sobie robi innego, a w tym czasie ściaga sie film. Sprytne urządzenie ściąga filmy FILTRUJĄC reklamy. Potem sobie włącza i ogląda. Nie wiem na jakiej zasadzie to dziala, ale kosztuje sporo.
żyrafa tez oglądała ten film i tez strzelała z okrżnicy XIII STOLCEM. Nie mogła jednakowoż, mimo iż była miotana gwałtownymi wiatry wyrzucić z siebie decydującego ładunku, lecz koło 22.14, Rakiety atomowe, skierowane na Kubę zaczęły na nia działać niczym czopek glicerynowy.
[quote author="Tangle Foot"][quote author="Po Prostu Buc"]scene blokiem 20 minut, a potem ona sie usmiechnela, on ja klepnal w dupe i kurwa napisy koncowe :shock:
trzeba być ostatnią piczą żeby oglądać filmy w Polsatach i innych tego typu, zamiast wypozyczać płyty.
alez ja jestem ostatnia picza, a ty se wypozyczaj te filmy, ostatnia cienka fiuciaro
Przyznaje, siorbał mi lasencję. A co do reklam to mnie też czasem chujnia strzela, a najgorsze jest to, że puszczają je tak głośno, żeby dogoniły Cie nawet w sraczy, kuchni tudzież innym przybytku rozkoszy w Twoim domu.