Masz rację, machnęłam się. Powinnam była zacytnąć:
[quote author="Jebediasz"]Moze to jakos z krwia z wrzoda sie zmieszalo i dalo taki odcien. Hmmmmm. Ale pekniety wrzod boli. Hmmmmm
Te wydzieliny nie muszą oznaczać wrzoda, tylko przekrwienie bierne żołądka, które jest nastepstwem niewydolności prawej komory serca albo utrudnienia przepływu krwi przez żyłę wrotną lub wątrobę.
Błona śluzowa żołądeczka Jebediaszowego mogła być wtedy obficie pokryta śluzem. W nim znajdują się krwinki czerwone, a to z kolei zwie się stanem zastoinowym żołądeczka. Przy ostrym rzyganiu mógł “ściągnąć” z wnętrza żołądka fragmenty tych błon. Stąd dziwna barwa.
Aha, jeszcze:
Na szczytach tych fałdów śluzwych mogą tworzyć się wybroczynki, a potem nawet nadżerki krwotoczne.
Przylre, bo powstają one też w okresie agonalnym.
I tak zupełnie z dupy:
podstawowym warunkiem powstania wrzodu jest istnienie soku żołądkowego - on nam błonę śluzową trawi.
Np. jego żołądek mógł też wejść w pierwszą fazę wydzielania soku żołądkowego - nerwową, kiedy to organizm produkuje w cholerę dużo tegoż soczku, w tym aż 45% stężonego HCl, co jest konsekwencją pobudzenia nerwów błędnnych.
Więc elo, mniej stresa.