Jakoś nie jestem zwolennikiem odgrzewania starych kotletów. Nie wiem. Może stawiam filmowcom zbyt duże wymagania jednocześnie po cichutku mając nadzieję, że im sprostają. A w większości przypadków finał jest taki, że po seansie czuć niesmak w ustach (i nie pomaga tic-tac).
Jack Nicholson mimo wszystko ma w sobie coś diabolicznego. Jego kreacje są świetne. To połączenie psychopaty z dżentelmenem - klasa sama w sobie. To nie tylko “facet z pistoletem”, który wygląda jak pokrzywdzona dziewczynka, chcący się zemścić na całym świecie. To typ człowieka, który ma swój styl, świetne poczucie humoru, charyzmę. Człowiek, który potrafi nawet się zakochać (widzimy jego “zainteresowanie” panią reporter). Jeśli nowy Dżoker ma być coś w stylu “napierdalajcie ile wlezie, a ja będę cedził swoje ironicznie kwestie i pokazywał jaki kawał skurwiela ze mnie”, to ja chyba podziękuję. Zaiste - to chyba jakiś dżołk.
W Batmanach Burtona aż czuć ten komiksowy klimat. No stary, idealne społeczeństwo to to na pewno nie było (czyste ulice?). Przecież Gotham to krzyżówka dużej metropolii lat 30-stych XX wieku (czyli gangsterka na ulicach, brud, syf i ubóstwo) z czasami współczesnymi. Połączenie wieżowców z gotyckim stylem, cała konwencja noir - mniam mniam. Na ulicach zalega mgła, z kratek ściekowych powoli paruje smród. Czuć ciężar samego powietrza. W zaułku czają się “podejrzane typy” i czekają tylko na odpowiedni moment… Gdyby społeczeństwo było w porząsiu, to Bruce Wayne siedziałby sobie w kapciach przed kominkiem i popijał kakao, ewentualnie zapinał w kakao jakąś niewiastę…
Trailer wygląda, hmm… efekciarsko i w sumie tyle można o nim powiedzieć. Z Jokera zrobili jakiegoś łachmytę (Nicholson to wogóle inna liga). Batmana to tam wogóle nie widać tylko jego zabawki.
Ogólnie nie jestem przekonany do tego typu zabiegów, bo końcowy efekt zwykle jest taki, że film staje się tylko tytułem jednego sezonu. F/X szybko się znudzi /czyt. kolejna “superprodukcja” nawrzuca więcej/ a tylko producent będzie z nas chichotał licząc zielone… Oczywiście nie życzę źle nowemu Batmanowi i trzymam kciuki aby tak się nie stało!