Jak zauważyłem, nikomu się chciało obejrzeć i wyrazić opini na temat “Sex is zero”. Wasza sparwa chuje nie wiecie co tracicie, byście tylko te amerykańskie chujnie na polshitcie oglądali.
Dziś zamierzam wam przedstawić film produckji czeskiej pt. “Samotari” (pol. “Samotni”, ang. “The Loners"). Wyreżyserowali go wsp?lnie David Ondricek i Petr Zelenka. Film zdobył nagrosy publiczności na paru festiwalach filmowych na świecie. Nie znajdziecie w nim seksu oralnego, nikt niekomu na żywca nie upierdoli nogi i nawet nie przklinają… Ale mimo wszystko to strasznie zryty film. Kilka przednich scen, jak np. na stypie goście nażarli się ciastek z zielskiem i poprawili to alkoholem, jeden z kolesi postanowił zemścić się na swojej ex-lasce i podpalił ją i jej chłopaka. W efekcie czego wszyscy zaczeli się palić, ale byli przekonani ża tylko taka zajebista faza i mieli radoche z tego.
Genialnie zagrane postacie i mn?stwo zajebistych wątk?w, sprawia że jest to prawdziwie czeskie kino, w najlepszym wydaniu. W Czechach, u r?żnych zjeb?w film zyskał miano kultowego, a “whisky bodyshoot” albo wyprawy pod Prage oglądać przelatujące UFO to już klasyki. I właśnie sama Praga, zajebiste zdjęcia, zajebistego miasta...Strasznie nudze chyba, ale nie umiem pisać takich g?wien żeby były ciekawe, a w dodatku nadal kurewsko boli mnie kolano (sport najkr?tszą drogą do kalectwa, dont traj dys et hołm)...W moim odczuciu to najlepszy film jaki widziałem w ostanim czasie (choć w ostatnich tygodniach strasznie napaliłem sie na kino irańskie i jestem pod wrazeniem ich produkcji) i z niecierpliwością czekam na “Czesky raj” - czy jak tam ma się nazywać ten nowy pepikowy wymiot...Nie będe pozdrawiał was, bo sądze że i tak większość z was zjeby wyrzyga się na ten tekst i za chuja nie skusi się...WASZA KURWA STRATA!!!