Skzlana pułapka - bo w jedynce jeden z niemieckich zakapiorów, jakiś tam Hans albo Jurgen, wpierdolił cały magazynek w szyby, oddzielające dwa pomieszczenia w wieżowcu, w którym się rozgrywała akcja. A uczynił to z przebiegłości prawdziwej, gdyż przy pomocy swojego szefa zauważył, że wróg - John McDonald I’m lovin it leżał BOSO pod stołem i czekał aż mu ktoś laskę zrobi (albo chociaż masaż stóp). I oba niemieckie psy przewidziały, iż Johny’emu się znudzi takie leżenie i ostrzeliwanie się z HK MP5, że Johnny zechce sobie pójść. No i zmyślnie długowłosy aryjczyk ostrzelał wspomniana szybę, czyniąc z niej swoistą pułapkę dla stóp Johny’ego i to szklaną… (gdy pierdolony wilczór nie reagował na niemiecką komendę swojego szefa, której nie przytoczę, usłyszał ostatecznie: ‘shoot the glass!!!’ i zareagował). najwidoczniej polskiego tłumacza tak ujęło za pindola całe to wydarzenie, że nie pomyślał nawet, że film może mieć kiedykolwiek kontynuację (i to bez sceny ze szkłem rozmyślnie użytym w celu spowolnienia przeciwnika).
Kurwa, ale pewnie to wiedziałeś i pytanie Twe było zaledwie retoryczne, czego ja nie skumałem - jak zwykle w podobnych syt. Anyway - cheers!
BTW - Jebany niemiecki, przebiegły niczym lisek, bandyta strzelał zdaje się ze znakomitego karabinu Steyr AUG, którym to Austriacy udowodnili światu, że można zbudować bardzo dobrą broń w układzie bull-pup. Dodam, że seryjnie montowana optyka czyniła ze Steyr’a broń także wyborową… To pewnie tez miało wpływ na tytuł