a jeśli potrzebujecie zjeść coś w łodzi, to polecam dworzec fabryczny. a konkretniej budki na nim - dużo, tanio, szybko, widzicie co Wam dają.... i tylko trzeba unikać wszechobecnego tam Państwa Menelostwa.
albo sie cos zmieniło przez ostatnie kilka lat i te szmaty robią wyśmienite żarcie na fabrycznym albo to zawoalowana ironia. Ostatnie dobre jedzenie na fabrycznym było w Bonanzie, czy jak tam się to chujostwo nazywało.
A-DONG! EDIT Marzec 2010. Byłem ponownie. Wszystko tip-top. Zero przesolenia, idealnie doprawione, genialnie smakowało, świeże i dobre. What the fuck? Mam nadzieję, że się utrzyma. DING-DONG!
Katowice, wyjście z dworca z pocztą po lewej stronie. Po przejściu przez plac widzimy po prawej stronie budkę z kebabem na rogu.
Sucha bułka, niedobre mięso i BRAK sosu. Myślałem, że mnie wychujali, ale konwersacja z moim hołmi ujawniła, że po prostu go nie dają. Jedyny kebab, którego nie udało mi się zjeść.
A właśnie, gdzieś w tych okolicach stolicy mordoru jadłem po Metalmanii gyrosburgera. okrutne gówno.
Na szczęście, niedługo po zjedzeniu opuściło moje trzewia wraz z nadmiarem alkoholu.
Kurwa, jeszcze jedno miejsce. Nie wiem jak mogłem o nim zapomnieć.
Katowice, “główna ulica”. Pierwsze, albo drugie drzwi na lewo od McDonald’s - nie pamiętam dokładnie. Chodzi o te, gdzie za progiem witają nas schody.
Jadalnia przypomina bary mleczne z wczesnych lat 90 (sry, wcześniejsze mało pamiętam), czyli drewniane meble, kubki na kompot itd. Druga połówka jęknęła “chodźmy stąd”, ale złapał nas kierownik baru i zaprosił do stolika (wzorem kurwa kierowników z Hong Kongu), więc głupio było odmówić. Kebab to sucha, zimna buła z pierdolonym mielonym mięsem ala kotlet. I sos. Baba robiąca danie zapytała o dodanie sosu i widząc moje twierdzące skinienie głową POSYPAŁA danie jaką tanią przyprawą w stylu “papryczka ostra”.
Finalnie żadne z nas nie zjadło swojej porcji. Chyba wtedy pierwszy raz usłyszałem jak towarzyszka klnie. Kierownik zapytał, cytuję: “czy smakowało?” i chciałem mu wykurwić, ale wyglądał jak Blob z Marvela przed House of M i zrezygnowałem. Omijać.
Rosyjska policja aresztowała trzech bezdomnych mężczyzn podejrzanych o zabójstwo i zjedzenie 25-latka oraz sprzedaż pozostałości jego ciała do stoiska z kebabem. - podał portal Sky News.
Jeśli gość był szczepiony i nie był pedałem, to mogę go zjeść w kebabie.
Zresztą, turki zawsze dojebują tam tyle przypraw i sosów, że zjadłbyś własnego starego i nie skojarzył ze smakiem jego chuja.
no to ja wam powiem, ze nie polecam “baru kasek” w przejsciu swidnickim we wroo.. tam jadlem kiedys taka jedna knysze no i strasznie slona byla.. a zapierdolony tam bylem to nie wiedzialem co robie no i tak mi nie smakowala, ze polowe tej knyszy to gdzies po tym barze poroznisilem, z widelca strzelalem w rozne strony i w jakiegos kolesia co siedzial przede mna.. ale tak mi sie ta zabawa spodobala, ze jak wychodzilem to jeszcze ta bule co mi zostala to wladowalem centralnie w sam srodek morrdy sprzedawczyni. i spierdolilem.. no i kurwa zabawnie bylo a baru juz nie ma zamkneli,, no a pewnie ten co tam jest to tez to samo bo zrobili nowy w miejsce tego baru kasek… ja w ogole nie jem na miesjcie ostatnio jak zglodnialem to sobie kupilem bulke