yezu, jedynym skutkiem bumpnięcia tego tematu było wywołanie rzedziana z lasu.
kogo, do ciężkiej cholery, obchodzi jakiś pederasta w holandii? spuszczanie się nad lunkiem, wszystko jedno czy w otoczce uwielbienia, rozgłaszanego wszem i wobec jak dobrą nowinę facepalma, czy też wesołego kręcenia beki i przesyłanie linka znajomym na naszej klasie, jest pedalskie w równym stopniu.