nic dodać nic ująć… dummy gratuluję gustu, jesli odgórnym założeniem było poruszenie kogokolwiek, to oswiadczam wszem i wobec, iż jestem wzruszony na mase, i już bardziej wzruszyć sie mnie nie da. ty wiesz co sie ze mną stało po przesłuchaniu biby? cos strasznego! czuje sie teraz, jakby jakas lujska pieczatka lub cos w tym rodzaju, chuj wie skąd nabrała wielkiej prędkości i z takim impetem przykurwiła mi w baniak, centralnie kurwa w mozg…
chyba wsiądę w malucha i sie rozjebię.... coś jak to…
http://www.gougoule.com/crash_audi/
ciekawe czy to kogoś poruszy, zastanawia mnie tylko fakt, ze nigdzie nie widać śladu juchy, (mistyfikacja)?
albo koleś spierdolił z miejsca wypadku…