Widziałem ten obrazek wcześniej (gorąca linia z Arkadym - bezcenne), ale dopiero widząc to na forum – w kontekście tego właśnie forum - wybuchnąłem niekontrolowanym, spontanicznym śmiechem, co ostatni raz przydarzyło mi się w ‘79 czyli zanim się urodziłem. Arkady wreszcie (chyba po raz pierwszy) dojebał Żabolcowi.