Swoją drogą z jednej stroony to chujowe z drugiej piekne. Kurwa wiadomo, zaraz bohaterstwo itp, jest to chujowe, ale nie oszukujmy się. Koleś zajebał z całym impetem w jakieś slupki, jakkolwiek byscie dt, zwyro i wyjebani nie byli to tak czy srak koleś nie zyje no i szkoda, bo to nie zwykły kowalski ktory za przeproszeniem (ta jasne) przepierdala zycie na serialach w tvn i chujowym koncernowym piwie. Kazdy wola na onetach wupach i innych gownach “a jak zwykli ludzie gina na drogach to jakos nie psizecie, zaloby narodowej nie ma’ no i własnie kurwa, dobrze ze zaznaczają “zwykli”, oni cos przynajmniej ciekawego z zyciem robia, poza sleczniem na forum onetu i gderaniem jak to chujowo jest bo panstwo nie daje (moze jeszcze dupY). Chujowo jest prosze panstwa bo zginal penisek, wszak wielu nas jeszcze stapa po tej ziemni, ale fuckt fucktem ze cierpienie rodzinki jest prawdziwe, a kazdy z nas wie ze do najprzyjemniejszych rzeczy na swiecie cierpienie nie nalezy. Z drugiej strony cala sprawa piekną jest, koles zginal robiac to co kochał. Here, przeloze wam na wasz kołtuński język. Walicie najpiękniejszą i najbardziej ponetną pannę jaką widzieliście i w momencie waszego wspolnego szczytowania schodzicie na zawał, bezbolesny zawał, z usmiechem na ustach.
Dziekuje, nie mam pomysłu na zakonczenie, alkhol skutecznie go zabrał więc moze:
O radosci i costam kwiecie elizejskich pool.