W tej właśnie kolejności został ukształtowany Franki, czyli ja. Witam. Zresztą MADness i Zwyrol też. So-bitch poprzestał na SS i CD Action (fuj!).
Łezka na czubku pindola się kręci, jak sobie te nazwy przypominam. Zaraz zacznę płakać. Do tej pory leży w piwnicy u rodziców kolekcja tych dzieł literatury polskiej.
Jak już DT powróci na pełnej kurwie (prawda, Impi, że powróci?!), to trzeba będzie jebnąć jakiś tribute w/w z rozmachem.
EDIT: Kurwa, czytałem wszystko.
Bajtek, PC World Komputer, Enter (sporadycznie), //WWW, Neo Plus (głównie dlatego, że to dziecko Gulasha - nawet nie miałem wtedy konsoli) i chuj wie co.
chuj to kogo, ale ja N plusa czytałem z zapartym tchem i kaką przez chyba 6 lat, pomimo, iż nie posiadam konsoli ( oprócz pegasusa) szacunek bo w zalewie sraki reprezentowali poziom.
Pamiętam jak na pełnej kurwie wchodziłem każdego dnia, przez prawie miesiąc do okolicznego sklepu, z ryjem, że jeszcze Reset nie przyszedł. Był to zwykły “denial”, jak przy umieraniu, bo w głębi serca czułem, że kolejnego odcinka komiksu Górsky i Butch już nie uświadczę. Secret Service był spoko. I choć czasem podejście do tematu i średnich lotów dziennikarstwo mnie wkurwiało, to rekompensowali to luzactwem i wyjebaniem. Z Gamblera pamiętam grę na wzór seksmisji, do której miło się za dzieciaka waliło kapucyna oraz polewiczne teksty na “żóltych stronach”. Top Secret mgliście pamiętam, nie zbierałem niestety, ale za to poznałem Kaczora (nie wiem czy pamiętacie?) na jakimś konwencie fantasy/rpg.
Jak już DT powróci na pełnej kurwie (prawda, Impi, że powróci?!)
Na pełnej kurwie! Już po Wielkanocy!
Ja czytałem Bajtka, PC Worlda, Top Sikreta i SS. Reset był redagowany przez jakichs pryszczatych napinaczy i smierdział kaką.
Kurwa, Impi, okrzyki! Sądziłem (bo przecież nie myślałem), że taka intelektualna krakowska rozlazła paruffka jak ty waliła konia jedynie pod program TV z Katarzyną Dowbor na okładce. Nie podlizujesz się ty tu nam oczytaniem w takich tytułach?
Mylfona wykasowałem, bo pierdolił coś o Bravo i CDA.
Co DT mają wspólnego z Resetem? Stay tuned! Dowiecie się tego kiedyś na powróconych na pełnej kurwie Dziwnych Tabletkach. Już po Wielkanocy, jak słusznie zauwazył Impaler-sraler.
U mnie to były (kolejność z dupy): Secret Service i New Secret Service (z Kolorowym Growym Biuletynem), Świat Gier Komputerowych (w sumie nie kojarzę co tam było fajnego), Neo, Neo Plus (profeska) i PSX Extreme (klimatycznie najbardziej zbliżony do DT). Inne kupowałem sporadycznie, albo kradłem kolegom.
@Franki, w sensie że coś bardziej wspólnego z resetem niż wujka Madnessa?
Kilka razy rzuciłem okiem na PSX E nad którym z takim umiłowaniem spuszczali sie koledzy. Że niby takie to luzackie i bajerne i kulowe. Jak dla mnie waliło kaką jako owoc pracy kolesi jedynie bawiących sie w dziennikarstwo. N plus all tha way (up my ass)
W sumie to teraz można się na nich (PSX Extreme) odejszczać, podupadli, ludzie poodchodzili. Ale kiedyś ci kolesie bawiący się w dziennikarstwo byli całkiem sympatyczni. Mieli swój lokalny folklor, w ich dupskach nie tkwił kij od szczotki i choć większość nie potrafiła pisać, to było tam sporo ciekawych osobników i solidnych graczy (Star, Gamera). Kurwa, no fajnie było się pośmiać z tych idiotów.
A już pamiętam za co lubiłem Świat Gier Komputerowych: kącik o karciankach (którymi się podówczas, kompletnym smarkiem będąc, jarałem). No i Śledziu tam był. Albo bywał. Nie wiem, moje archiwa poszły się kopcić w okolicach roku 2000.
SS kupowałem od samego początku.. do tej pory mam wszystkie numery… pierwszy numer z dedykacją od Martineza i Peyaz Ass’a sprzed 17 lat gdzieś… z recenzją another world… piękne to były czasy… gambleriady .... sztos....
Truposz - 23 Luty 2010 02:22 AM
(Star, Gamera)
PS.Gamera w Tekkena napierdalał po mistrzowsku.... a Star był mózgiem od strategii i eRpegów.... dobre z nich herbatniki były, mądrze prawisz....
Gambleriada - byłem na pierwszej! edycji. Stałem w tej kolejce zajaranych szczyli. Na jakiejś kolejnej też byłem, może nawet dwóch. LOL. Nabyłem tam Need For Speed - pierwszą. Kurwa, to był miód!
No i ŚGK też, nie wiem czemu o nich zapomniałem. W tej całej braci gazetkowej, która starała się przemycać zwyrodniałe elementy, byli grzeczni i ułożeni. Może katole?