Iron Man 2 zaliczony. Spoilery.
Mało AC/DC, ale nastawiałem się na coś duuużo gorszego. Mnóstwo smaczków dla komiksowych geeków i już nawet nie mówię tutaj o wspomnianej tarczy, adamantium (chyba, o ile całe to Avengers nie jest połączone z crapowatym X-Men Origins: Wolverine) tylko o stanie zdrowia głównego hero. Mignął też Thor w tle…
W miarę logiczne. Dużo humoru, znakomita IMO scena z pokazaniem zbroi innych państw, niepotrzebna mała rakietka War Machine. Robert Downey Jr. bezbłędny, dobrze, że skończył ze spaniem w łóżkach dla dzieci. Mało wybuchów i szeroko pojętego rozpierdolu…
Milagros - 01 Maj 2010 01:52 AM
Zakonczenie jakies takie… czekalam na wielki pojedynek a wcale taki wielki nie byl.
True.
Dobra kontynuacja najlepszego moim zdaniem filmu Marvela. Czekam na Thora w plastikowej zbroi. I jeszcze jedno: ktoś z obecnych widział scenę po napisach?
EDIT: panna Milagros wybaczy, że ją zacytowałem i nie wyzywa mnie od gorszych.