- Kibel 1x1,5m u teściów
- Kibel w PKP 2 klasa pośpieszny
- pole pszenicy ( nie nastrojowe, ale widoki piękne, no i ten ciepły letni wiatr plus świadomość że poniekąd dodajesz energii ziarenkom z których ktoś kiedyś zrobi chleb...)
Kurwa, jak bardzo musi przypilić, żeby trzepać w pociągowym kiblu? Przecież te zapachy zakłócają pamięciówę, tj. wyobrażasz sobie laskę, a nos+wyobraźnia podpowiada Ci, że się zesrała.
Podobno Tanglowi jest przykro, bo nie ma możliwości objąć tego dłonią.
dlatego zamykajcie przy tym oczy
.
Kostnice to ciekawy temat, byliście kiedyś np. na rozpoznawaniu zwłok? Kto chciałby pracować w takim smrodzie (mimo lodówek) i wśród trupów, czyżby tylko nekrofile? Żyję nadzieją że po śmierci nie czeka nas tylko jebanie w dupę na śpiocha.
Ja byłem na ekshumacji. Opowieść jest raczej na jakies spotkanie niż na forum.
Powiem krótko - jeśli kochaliście dziadzia, a chcecie zrobic wykopki, to wynajmijcie sobie jakiegoś Impalera i nie pytajcie o detale.
Hardkorowawe.
Z racji pewnych hmmm hmmm nie była to jedna ekshuma. I jak mowię, przy piwku lepiej mi się opowiada. Ba, zresztą cała procedura grzebalno-cmentarna i smakowite przepisy są warte opowiedzenia.