Dooobra, kurwa, wiem, że wrzucanie materiałów z TV Trwam jest wtórne, bo cokolwiek się nie wrzuci, to i tak będzie polew.
Pytanie: Czy w Waszych rodzinach przy niedzielnych/świątecznych obiadkach odpierdala się takie rosołowe rytuały jak ten zamieszczony w materiale powyżej? Jak się z tym czujecie? Co sądzicie o tego typu szalonych gównach? I czyja matka ma na imię Bogusia, bo zgubiłem jej numer, a szukam kontaktu?
(Mieszkańcy kalisza z oczywistych względów nie muszą odpowiadać.)
u mnie w domu na początku posiłku wszystkie potrawy i napoje wpierdalamy do wielkiego gara mieszamy a później stary szpadlem każdemu z osobna wkłada do korytek
Uroczy pan prowadzący sili się na eksperta i mentora, ale w rzeczy samej wygląda mi na zaabsorbowanego bardziej uszkami katolickich pań (za które można trzymać zasadzając im ciepłe danie mięsno-mleczne z wtryskiem typu bezpośredniego), niż uszkami barszczykowych kubełków.
Trupie, na końcu postawiłeś kropę zniestej strony nawiasa, cóż za gramatyczne faux pas, kurwa!
Uroczy pan prowadzący sili się na eksperta i mentora, ale w rzeczy samej wygląda mi na zaabsorbowanego bardziej uszkami katolickich pań
“I teraz jest problem-pułapka, z której strony podać paszteciki!”
Dalej nie oglądałem.
Szanuję ludzkie fascynacje pierdołami, kompletnie nieistotnymi dla normalnych ludzi. Brałem już udział w wystarczająco wielu spotkaniach licznych grup dziwaków, aby czemuś się jeszcze dziwić. Ludzie spotykają się i roztrząsają różne problemy. Nie chcę podawać przykładów, bo zaprzeczyłbym własnym słowom, aby nie naśmiewać się z tych daunów.
Ale pan ekspert-mentor z TV Trwam ma u mnie minusa za trzyczęściowy garnitur. W 2010 roku można to założyć na Pierwszą Komunię Świętą i tylko w kolorze białym, ale nie do telewizji na rozmowę o zupie i pasztecikach! Ok, sam nosiłem kiedyś trzyczęściowy garnitur, ale to było w 1998 roku!
Zdziwilibyście się jakie decyzje, na najwyższym szczeblu, zapadają podczas niektórych bankietów, podyktowane tylko tym, jakim widelczykiem ktoś wpierdoli łososia. Na to się zwraca, karwie, uwagę.
Kruló.. Na szczęście nam zwykłym debilom daleko do takich bankietów. Ale to co tam się wyprawia to jest kurwa żenada ! Paszteciki.... chusteczka gdy idziesz spuścić z węża… No KURWA !!!! Teraz spać nie będę mógł, bo mam przed oczami tego wąsatego kurwiszona…
aaa Wy chamy ze wsi, ino pyry bez okrasy byśta wpierdalali :D
Dobrze jest znać różnego rodzaju sawuar wiwr, chociaż większość z nich jest skutecznie przesadzona. No ale w dobie baroku, gdy wszyscy śmierdzieli rowno, szlachta czymś się od plebsu odróżniac musiała -_-
… zniestej strony nawiasa, cóż za gramatyczne faux pas, kurwa!
srestej.
Ja tam nie przesadzam z sawłar wiwrem przy stole ale lubię sobie operować sztućcami jak należy i odkładać je w odpowiednich do sytuacji pozycjach. Gdy jeszcze będę żreć, na krzyża a gdy wszamałam lub już nie chcę - za pięć piąta
I w ogóle dziędobry, dowidzenia, dzienkuję itede, taka dama obesrana nieraz jestem, o!
I pewnie jak poznajecie kobiete to zaraz całujecie ją po rekach, bo nie wiecie oczywiście, że to kobieta podaje rekę pierwsza i to w odpowiedni sposób - w zależności czy pozwala Ci pocałować dłoń czy tylko na uścisk.