Raz w Vistuli usłyszałem, że mam fajny tyłek. Przy czym koleś który to mówił (do swojego chłopaka, zapewne) starał się mówić szeptem, a gdy spojrzałem na niego to się zaczerwienił. Ale podrywać, nie podrywali.
Raz w Vistuli usłyszałem, że mam fajny tyłek. Przy czym koleś który to mówił (do swojego chłopaka, zapewne) starał się mówić szeptem, a gdy spojrzałem na niego to się zaczerwienił. Ale podrywać, nie podrywali.
ciężko było nazwać to propozycją, raczej ślinienie się na mój widok przez jednego pederastę z roku.
nigdy wprost nic nie powiedział, natomiast cytowane mi były jego wypowiedzi z rozmów na gg z innym typem ode mnie z roku. wśród nich marzenia o pokazaniu mi ‘prawdziwej męskiej miłości’ i innych.
niby dowartościowujące, że przynajmniej ktoś na mnie leci, ale no kurwa!
Raz w Vistuli usłyszałem, że mam fajny tyłek. Przy czym koleś który to mówił (do swojego chłopaka, zapewne) starał się mówić szeptem, a gdy spojrzałem na niego to się zaczerwienił. Ale podrywać, nie podrywali.
Słyszałem że Kr.ól ma najlepszy tyłek w mieście.
Wiedziałem, że ryj wydawał mi się znajomy. Ale co Ty, do chuja, robiłeś w Warszawie? I to w Vistuli?