Mnie raz podrywał. Dodam , że było to we wrocławskim spędzie brudasów Od zmierzchu do świtu. a ja byłem ubrany w najbardziej obciachową koszulkę na świecie ( czarną z logiem KISSu i wizerunkiem członków zespołu) Najlepsze jest, że obok mnie siedziała moja dziewczyna i jej koleżanka, ale jedyne co robił to się ze mnie śmiały.
W każdym razie podryw zaczął się od pytań o mój stosunek do ww zespołu, czy znam piosenki, koncerty, czy byłem, w Pradze na koncercie, czy jestem wystarczająco true by tą koszulkę nosić itp. A potem jakieś pytania już dotyczące mnie samego ale krótkie odpierdol się o de mnie koleś zniweczyło cały podryw.
Wiem, że historia chujowa, trudno, wakacje.