Znam obydwa i bez kitu pierwszy jak pierwszy raz je zobaczyłem to się przeraziłem (głwnie za sprawą “Hands Resist Him"), nie mogłem się powstrzymać od śmiechu a naprawdę to miałem pełno w gaciach, fioletowy z przerażenia.
W końcu jak się zacząłem dusić to koledzy zareagowali, wiedzieli że byłem wtedy czysty.
A jaką noc miałem przejebaną, poezja!!
Nigdy nie miałem takiej krzywej jazdy a co najlepsze to jest to że byłem na trzeźwo.
zajebiscie mi sie ta stronka podoba:P ale nie o tym, lecz o gownach, wiec opisuje jak sie to dzialo: siedzielismy sobie pewnoego razy na czeresnie i wiadomo wpierdzielalismy czeresnie, wszyscy nawpierdalanie byli, tylko cos ja sie dopchac nie moglem, wiec siedzialem dalej, a jak sie je to duzy brzuszek sie robie, kich sie wypelniaja i srac sie chce, wiec coby czasu nie tracic gacie w dol, galaz w lape i sraj na kumpili:D niestety sie przesuneli i kontemplowali wychodzenie gowna z odbytu, a co do jedzenia to polecam glizdy! bierzesz taka, myjesz ja, robisz ognisko, na blache i pieczesz, w smaku jak kiedy sie robilo mararon i dupik pieklo na kuchnie WYJEBANY smak, goraco polecam!!
Tej, słuchajta. Sranie jest motywem każdej dyskusji na poziomie, więc nawołuję, niczym Ewa Drzyzga nago - porozmawiajmy znowu o sraniu.
Tym razem w kontekście ambarasmentu.
Sraliście i było wam wstyd? Na przykład, że niby w zakrystii, a ksiądz czuł. Albo w szkole - a tu zaraz jak wychodzisz z kibla o stężeniu gówna w powietrzu 98% wchodzi kolo na którego pytonga masz chętkę i jest zonk. (ta, to był pod-kontekst gejowski).
Opowiadać, kurwa!
Ja na przykład nic sobie nie przypominam.
Ale musiało coś być.
No ze sraniem bywa nielekko. Jeśli już masz świadomość, że musisz się wysrać, moreover - wiesz, że spłodzisz solidne objętościowo gówno, po którym Twój odbyt jeszcze przez kilka sekund będzie wydawał gejowski ryk godowy zwany pierdem, to należy się do tego odpowiednio przygotować. Ważne jest prawidłowe rozmieszczenie gości - sprowadziłeś pannę na kawę, to idąc srać powiedz, żeby se przeszła dwa pokoje dalej. Jeśli uprze się żeby zostać w okolicach sracza, a Ty nie nauczyłeś jej jeszcze że lejąc ją po mordzie cementujesz Wasz związek, należy włączyć urządzenia zakłócające, np. radio, pralkę, mikrofalówkę. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy w Twej plugawej siedzibie trwa najebka. Wtedy, mimo głośnej muzyki, czy gości porozrzucanych po domu jak płód po skrobance, kulturalnie jest zaprosić kumpli by zobaczyli cóżeś uczynił, bowiem na tym polega przyjaźń.
właśnie problem jest jak chcesz się porządnie wysrać a jesteś w bloku o papierowych ścianach gdzie nie przegonisz kobiety . ratować się muzą albo cierpieć starając się srać jak najciszej
Wypowiedzi naszej maskotki - Arkadiego - są płytkie, niewiele wnoszące do tematów, i generalnie zbędne. Ale przynajmniej w tym wypadku trudno mu zaprzeczyć, co samo w sobie jest już (dla niego) osiągnięciem.
Akszyn liceum - powrót zatłoczonym pociągiem skądśtam.
Coś zjadłem chujowego i od rana pierd za pierdem. Przedział zajebany 8 osób, do tego cały korytarz ludzi i bagaże pod nogami. W przedziale 5 znajomych w tym dziewczę przypisane do mnie. Środek nocy, nichuja się ruszyć bo wszystkich się pobudzi Zresztą nic by nie dała wizyta w kiblu- pierdy generowane co trochę. Do tego dziewczę śpi na kolanach mych głową oparte (niebezpiecznie blisko otworu kloacznego mego).
Soluszyn: Pierdy puszczane na raty, cała noc nie przespana, ile się człowiek nadenerwował i napocił żeby to same cichacze były i nie za dużo na raz....